Witajcie
Ruszyłam z tworzeniem, po kilkumiesięcznym spowolnieniu dzieje się dużo, oczywiście wszystko na bieżąco jest na Instagramie. Blog jest bardziej czasochłonny, nawet pomyślałam o zaprzestaniu prowadzenia go w związku z kradzieżą mojego zdjęcia i opisaniem go jako "praca własna". Ale nie, no pomyślałam, że jakiejś francy się nie dam. Choć było mi przykro bardzo, bo jeszcze Małgorzata-złodziejka mnie zwyzywała, gdy jej wyjaśniłam w czym rzecz. No cóż są ludzie i parapety. Gdyby głupota bolała to co po niektórzy nie daliby rady podnieść się z łóżka.
Tak więc blog będzie trwał do póki mi komputer nie umrze, nie stracę wzroku albo świat się skończy ;-)
Przychodzę do Was z laleczką, którą uszyłam dla niebieskookiej Ani. Byłam bardzo wzruszona, bo ona miała moją lalkę, którą zamówiła u mnie koleżanka kilka lat temu, jak dowiedziałam się, że jest to ukochana lalka, to zrobiło mi się tak cieplutko w sercu. Byłam bardzo szczęśliwa, że ją poznałam i że mogłam jej dać osobiście tę lalkę, bo wiedziałam, że na nią czeka.
Wszystkie ubranka są zdejmowane, na gumeczce lub zapinane na rzepy.
Detale muszą być, bo to właśnie odróżnia rękodzieło od masówki.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam
sobota, 23 listopada 2019
czwartek, 7 listopada 2019
Entrelakowy sweterek
Witajcie
Dziś prezentuję Wam mój dotychczasowy, największy udzierg. Czyli sweterek zrobiony na drutach ściegiem zwanym entrelak. Entrelak bywa zwany ściegiem koszykowym, bo wygląda jak wyplatanka.
Najtrudniejsze okazało się wrobienie rękawów, bo nie bardzo wiedziałam jak zgrać wszystko i w którą stronę mają być przechylone kwadraciki, żeby później wszystko się ze sobą połączyło. Wyszukałam ten filmik i według niego przyłączyłam rękawy.
Sweterek zgłaszam na wyzwanie w Art Piaskownicy "Wełna i warkocz"

Sweterek jest cieplutki, bo to w dużej mierze wełna, należy do mojej córki, która jest tak samo wyjątkowa jak i on :-)
Serdecznie wszystkich pozdrawiam
środa, 9 października 2019
Mchem otulona
Witajcie
To już poczułam jesień, ostatnie dni takie zimne i wietrzne są. Mnie oczywiście wróciła energia po lecie, bo dla mnie upalne lato mogłoby nie istnieć, lubię jak jest chłodno, nawet deszczowo. Dwa dni nocnych przymrozków po -4 stopnie sprawiło, że ogródek wygląda jak wygląda, ale zasadziłam już kilkaset cebul szafirków, krokusów, lilii, tulipanów, koron cesarskich i część żonkili (znowu dwie torebki wczoraj kupiłam w sklepie :-D). A od miesiąca mam śliczne, choć niewielkie wrzosowisko. Moje ogródkowe zmagania możecie oglądać na moim drugim istagramowym profilu.
A teraz prezentuję Wam chustę mech
Użyłam tego Kokonka https://kokonki.pl/pl/p/KOKONEK-Szaryblady-fioletbrudny-rozjasny-szary/3607 długość 1300 m, no i nie zmierzyłam gotowej chusty, ale ma około 160 cm szerokości (bez chwostów). Wzór to "Mech" w Internecie, na YouTube znajdziecie co najmniej kilka filmików, w którym objaśniony i pokazany jest sposób wykonania tego wzoru... mnie się marzy poncho mchem zrobione, marzenia to fajna rzecz ;-).
Zakończenie to oczka rakowe.
Wszystkie chusty jakie ostatnio widzieliście pojechały do mojej koleżanki Grejsi i wiem, że jesień już jej nie straszna :-)
Serdecznie pozdrawiam :-)
To już poczułam jesień, ostatnie dni takie zimne i wietrzne są. Mnie oczywiście wróciła energia po lecie, bo dla mnie upalne lato mogłoby nie istnieć, lubię jak jest chłodno, nawet deszczowo. Dwa dni nocnych przymrozków po -4 stopnie sprawiło, że ogródek wygląda jak wygląda, ale zasadziłam już kilkaset cebul szafirków, krokusów, lilii, tulipanów, koron cesarskich i część żonkili (znowu dwie torebki wczoraj kupiłam w sklepie :-D). A od miesiąca mam śliczne, choć niewielkie wrzosowisko. Moje ogródkowe zmagania możecie oglądać na moim drugim istagramowym profilu.
A teraz prezentuję Wam chustę mech
Użyłam tego Kokonka https://kokonki.pl/pl/p/KOKONEK-Szaryblady-fioletbrudny-rozjasny-szary/3607 długość 1300 m, no i nie zmierzyłam gotowej chusty, ale ma około 160 cm szerokości (bez chwostów). Wzór to "Mech" w Internecie, na YouTube znajdziecie co najmniej kilka filmików, w którym objaśniony i pokazany jest sposób wykonania tego wzoru... mnie się marzy poncho mchem zrobione, marzenia to fajna rzecz ;-).
Zakończenie to oczka rakowe.
Wszystkie chusty jakie ostatnio widzieliście pojechały do mojej koleżanki Grejsi i wiem, że jesień już jej nie straszna :-)
Serdecznie pozdrawiam :-)
poniedziałek, 30 września 2019
Kolejna Nina
Witajcie
Prezentuję Wam kolejną chustę Ninę, tym razem w kolorach jesieni.
Wykonałam ją z Kokonka 1100m, szydełko nr 2,5 ten kolor https://kokonki.pl/pl/p/KOKONEK-Khakiorzechcieply-brazkurkuma/1814
W minioną sobotę byłam tradycyjnie jak to we wrześniu w Górach Swiętokrzyskich, na rajdzie pielgrzymkowym. Jak zawsze super spacer, tym razem króciutko bo nieco ponad 10 km.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich
Prezentuję Wam kolejną chustę Ninę, tym razem w kolorach jesieni.
W minioną sobotę byłam tradycyjnie jak to we wrześniu w Górach Swiętokrzyskich, na rajdzie pielgrzymkowym. Jak zawsze super spacer, tym razem króciutko bo nieco ponad 10 km.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich
Subskrybuj:
Posty (Atom)































