niedziela, 28 maja 2017

Laleczka

Witajcie

Jejku, ale ten maj mi zleciał, nie wiem jak i kiedy, dni, tygodnie pędzą...

Wprawdzie lalka powstała już chwilkę temu, obserwatorzy facebookowego fanpage już mięli możliwość ją zobaczyć, ale na pewno bez detali

Laleczka wyszła dość duża, bo pięćdziesięciocentymetrowa, szablon przygotowałam sama.



Wszystkie elementy ubioru są zdejmowane, sukienka zapinana jest na rzepy.



No i jeszcze saszetki nerki, których uszyłam już wcale nie tak mało.






Serdecznie pozdrawiam :-)

czwartek, 25 maja 2017

Gąsiennica

Witajcie

Jeszcze nigdy nie robiłam zabawek amigurumi, ale zawsze jest ten pierwszy raz.


Oj namęczyłam się przy tych kulkach, o czółkach to już nawet nie będę nic mówić ;-) Palce jeszcze bolą, ale jak na pierwsze w życiu takie dziergadełko to jest nawet nieźle. Wyszła nieco krzywa, na pewno nie jest idealna, ale dzieciaki ją dopadły i już polubiły :-).


Nie mam znacznych zasobów włóczkowych, więc dobór kolorów uwarunkowany jest tym co jest na stanie.
Wykonałam ją włóczką Alize bella, szydełko 1,5

Gąsienniczkę przygotowałam w ramach "Cyklicznego szydełka" na blogu DIY



Serdecznie pozdrawiam


poniedziałek, 22 maja 2017

Papierowy lilak

Witajcie
Maj w pełni. A u mnie powstały bzy, prawie pachną ;-)



Pobawiłam się nieco z ich tworzeniem. Dwie bibuły pocięłam i tak oto pozwijałam. Niezwykle przydatny okazał się drut do drutowania :-))) znaczy robienia na drutach, taki nieszczęsny jest, bo mu kuleczka z końcówki spadła i niekoniecznie sięgam po niego przy dzierganiu.


Później porozcinałam i zrobiłam pęczki, a z pęczków większe pęczki. Wszystko ze sobą połączyłam, nadając formę gałązek bzu.



Bardzo mi się te bzy podobają, a Wam?


Mój bukiet bzów zgłaszam na wyzwanie na blogu I like challenges "Bukiet bzów"



Serdecznie wszystkich pozdrawiam

czwartek, 18 maja 2017

Szydełkowo

Witajcie
Szydełko to jest takie cudowne ustrojstwo, że można je zabrać ze sobą wszędzie. Ten kto go wymyślił powinien dostać jakąś super nagrodę w kategorii "zabijanie czasu" :-))). W zasadzie to już w nawyk mi weszło, że jak gdzieś dalej jadę, albo idę do lekarza i wiem, że będę musiała tkwić tam długo to jakieś szydełko, kordonek, czy włóczka w torebce mojej muszą się znaleźć.

Powstały u mnie proste w wykonaniu, ale bardzo fajne bransoletki szydełkowe, oczywiście z myślą o "Cyklicznym szydełku" na blogu DIY.


Fioletowa dla mojej córci, koralikowe kwiatuszki są zrobione przez nią.
Zrobiłam ją z Alize bella.

Turkusowa jest moja, bo mam chyba wszystko turkusowe :-))) Bluzki, sukienki, gumki do włosów,  trampki, a nawet pokój mam z turkusowymi dodatkami. Ale nie mam pojęcia jak nazywa się ta włóczka z której ją wykonałam, to na pewno bawełniana włóczka, etykietę gdzieś mam, ale schowałam ją bardzo dobrze, tak dobrze, że nie mogę jej znaleźć ;-)



Bransoletki posyłam do "Cyklicznego szydełka"





Pozostając w temacie szydełkowym to zrobiłam już dwie bombki. Nie jest to żart ;-), bo jak policzyłam święta za siedem miesięcy, akurat jak dwie na miesiąc zrobię to do Bożego Narodzenia komplet będzie jak znalazł, suszenie ich jest teraz super, bo szybko i pięknie na słoneczku "dochodzą" ;-). Wiem też, że tuż przed świętami mój syn idzie na trochę do szpitala i pewnie wtedy nie będę miała czasu pomyśleć o jakichkolwiek ozdobach.
Wzór na te bombki pochodzi od Handmade by Siwa, która nazwała je bardzo wdzięcznie - "Honoratki" :-), to dla mnie poniekąd zobowiązanie ;-)
Wzór na obydwóch ten sam, kordonek nowosolski, tylko użyłam różnych szydełek, do czerwca podumam jakiej wielkości będą lepsze.


Serdecznie wszystkich pozdrawiam :-)