Pokazywanie postów oznaczonych etykietą girlandy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą girlandy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Wisior z labradorytem

Witajcie
Około miesiąca temu zaczęłam swoją przygodę z koralikami. Pracuje się z nimi bardzo przyjemnie choć uwielbiają uciekać. Tym samym kupiłam kilka bardzo urokliwych labradorytów, z myślą o obrobieniu ich koralikami bądź sutaszem.


Obszycie go haftem koralikowym nie było skomplikowane. Choć jeszcze brak mi praktycznych umiejętności, uczyć się trzeba duuużo:-).


To pierwsza moja krwatka z koralików, jak ją zrobić nauczyła mnie córcia. Tak już jest, że ona ma więcej czasu na oglądanie kursów i eksperymenty :-).


U jubilera dobrałam do niego dość długi, srebrny łańcuszek. Pasuje doskonale :-).


A żeby nie było tylko koralików to na zakończenie kolorowe, wiosenne girlandy :-)


Serdecznie pozdrawiam :-)

sobota, 31 grudnia 2016

Ostatni w starym roku

Witajcie
Piękny, kolorowy i bardzo twórczy rok za nami.
Nie robię żadnych podsumowań, ani postanowień na kolejny ;-).
Zostało mi jeszcze kilka prac które jeszcze w ostatnich minutach tego roku chcę Wam zaprezentować.

Powstały ozdóbki choinkowe wypalone w brzozowych krążkach. Bardzo lubię tę technikę mimo, że nie wybacza błędów i jest dość czasochłonna.


Są też poduchy-choineczki, które częściowo dekorują moją kanapę, a kilka podarowałam w prezencie bliskim mi osobom.


Powstało kilka sztuk i nie wszystkie zostały sfotografowane.


Z tkanin w świąteczne wzory uszyłam również dwustronną girlandę.




Pozdrawiam Was gorąco. Bawcie się dobrze na dzisiejszym Sylwestrze. Serdecznie pozdrawiam wszystkich. 
Jutro kolejny post :-)


czwartek, 24 listopada 2016

Jeszcze jesiennie

Witajcie
Pozostał nam jeszcze miesiąc astronomicznej jesieni. Oczywiście ze zmianą pór roku i na moich drzwiach zmienia się dekoracja. Wiem, że już wiele osób tworzy pod kontem nadchodzących Świąt, ale mimo wszystko staram się nie dać zwariować ;-).
Wianek ozdobiłam wypalanym w drewnie napisem i skarbami natury jakie nazbierałam przez minione miesiące. Bardzo lubię dekoracje w takim surowym, naturalnym klimacie, są całkowicie ekologiczne.


 Bazę wianka zrobiłam samodzielnie, z gałązek brzozy i winobluszczu,


 podobają mi się ozdobne, wykręcane wąsy tej rośliny :-)




No i musiałam poddać post edycji. Po nocach nie śpię, czytam Wasze blogi i tak właśnie ta Dorota co ma kota opublikowała post. Czytam, czytam i pewnie gdyby nie to, że trzecia w nocy była, to bym się "na głos" w czoło klepnęła. No tak, ja chyba oprócz bezsenności mam zaniki pamięci. Przecież z początkiem miesiąca czytałam post u Danutki, o listopadowych Dębowiaczkach. Gapa jestem :-D. 
Mój wianek jak najbardziej pochodzi z darów lasu i są w nim zarówno jasne brązy jak i maleńki akcent starego złota, fakt że jest taki tyci tyci przy kokardce, ale w tym roku złotko mnie nie kręci ;-(. Jeśli Danutka zaakceptuje, to chętnie dołączę do zabawy w  Cyklicznych kolorkach.



Serdecznie wszystkich pozdrawiam :-).


niedziela, 7 sierpnia 2016

W pajęczej sieci

Witajcie
To już pełnia lata, złocą się łany zbóż, wszystko jakby nieco wyblakło, rozjaśniało pod działaniem promieni słońca.
U mnie powstał obrazek inspirowany właśnie tym czasem. Rozbielony, pastelowy.
Kwiatki wyhaftowałam na bawełnianym płótnie. Ramkę już dawno temu ocaliłam przed spaleniem, czekała na swój dzień. Wykonał ją mój tato, była zwykła z surowego, dębowego drewna. Dwie warstwy farby, przecierki i nabrała nowego życia.


Całość oplotłam srebrną nicią, tworząc pajęczynę. Nie mogło więc zabraknąć pajączka, ten powstał z koralików i cienkiego drutu.





Ze spacerów zwykle przynoszę polne kwiaty, zioła i inne skarby znalezione przez dzieciaki. Rośliny często zasuszam  w gazetach i wykorzystuję w moich pracach.


Tak właśnie i tym razem, wniosłam nieco natury do mojego domu.


Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-)


poniedziałek, 25 lipca 2016

W morskim klimacie

Witajcie
Chyba lato wróciło :-). Już tęskniłam za słoneczkiem.

Powstał kolejny bardzo przydatny uszytek. Zastosowań ma wiele.





Może być pojemnikiem/koszykiem np na włóczki,





ale wystarczy odwinąć brzeg,


ściągnąć sznurek

i staje się torebką, w której można schować nie mało drobiazgów.





Mój koszyk/torebkę zgłaszam na wyzwanie D.I.Y - do it yourself  "Dary morza"

Ale to nie wszystko co mam w takiej kolorystyce. Otóż już całkiem dawno temu mojej kochanej Szymce uszyłam taki oto zestaw.

 Jest wielka poducha kotwica, poszewki na jaśki, literki i girlanda.
Kotwica miała ponad 45 cm :-).


Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-)


piątek, 15 lipca 2016

Rodzinne tipi

Witajcie
A dlaczego taki tytuł?! Tipi miało powstać już w ubiegłym roku, tylko wciąż coś stawało na przeszkodzie. Już na wiosnę tato wystrugał mi odpowiednie kołki, bo tatę mam stolarza z zamiłowania :-), po świecie szukać ich już nie musiałam, siostra wybrała kolory i wzory tkanin, ja uszyłam, a tipi należy do mojego trzyletniego siostrzeńca Adasia. Udział pokoleniowy jest ;-).




Wszystko w kolorach mięty i szarości, myślę, że to bardzo udane zestawienie.

Mata podszyta jest od spodu tkaniną wodoodporną, więc można rozłożyć namiot na trawniku.


Jest dekoracyjna girlanda i poduchy, wszystkie podszyte grubym, popielatym minky. 



Tipi jest zamykane, wszyłam rzepy, z tym trzylatek bez najmniejszego kłopotu sobie poradzi i nie zrobi krzywdy.

Pracy sporo zwłaszcza z detalami, no i gabaryt niemały, więc szycie raczej mało poręczne ;-). Ale warte efektu :-) i uśmiechniętej buzi dziecka. 


Moje tipi zgłaszam na wyzwanie w Art - Piaskownicy "Przyda się na balkon/taras".

 Ja tarasu nie mam, ale swobodnie można by je tam rozstawić, ochroni dziecko przed słońcem i można się w nim zdrzemnąć w letnie popołudnie ;-)

Pozdrawiam wszystkich cieplutko :-)

środa, 29 czerwca 2016

Pachnąca girlanda

Witajcie
U mnie dziś święto, taka nadprogramowa niedziela, bo imieniny Piotr i Paweł obchodzi. Korzystając z dnia odpoczynku, mogłam dokończyć hafciki i całą girlandę.



Haft owijkowy lub zamiennie bulionowy jest niezwykle wdzięczny, nieskomplikowany i dający piękny efekt. Ja nauczyłam się go z filmiku na youtube (klik).


Powstała girlanda serc, wypełnionych zielem macierzanki.


I jeszcze kilka zbliżeń, to moja pierwsza praca wykonana tą techniką i przyznam, że jestem bardzo zadowolona z efektu :-)











Serdecznie pozdrawiam wszystkim i dziękuję, że jesteście :-)