Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szyte warzywa i owoce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szyte warzywa i owoce. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 czerwca 2017

Marcheweczki

Witajcie
W miniony poniedziałek wraz z dziećmi wybrałam się do warszawskiego zoo, droga dość długa, zatem oczywiście i szydełko zabrałam w podróż. Marcheweczki dzierga się bardzo szybko, początek jest jedynie uciążliwy ;-).


Wykonałam je z włóczki Alize Bella szydełkiem 1,5





Marcheweczki przygotowałam  na zajęcia "Cyklicznego szydełka" na blogu DIY - zrób to sam


Dziś najdłuższy dzień w roku i swoje święto obchodzą zwierzęta o najdłuższej szyi ;-)


No i oczywiście jeszcze szczęśliwa ja, bo jak są żyrafy to nie można się nie ucieszyć :-)


Pozdrawiam wszystkich cieplutko

sobota, 12 listopada 2016

Dawno temu...

Witajcie
Dawno temu, nawet bardzo dawno przygotowałam te prace, niestety wówczas nie doczekały się swojej publikacji. Ale skoro jeszcze jesień trwa w najlepsze to tym razem je zaprezentuję.

Szyszka z liści klonu


Z inspirację dziękuję Michalinie Otręba :-)



Róże z liści kukurydzy w połączeniu z krepiną. Bardzo łatwe w wykonaniu i jakże efektowne.


Są też gruszki z książki Tone Finnanger.

 Bardzo smakowicie się prezentują.


Haftowane etui z filcu, lubię niebanalne rzeczy użytkowe.


Uszyłam też całe mnóstwo kapelutków na domowe przetwory. W takich czapeczkach prezentują się niezwykle sielsko.



Pozdrawiam i do kolejnego spotkania :-)


wtorek, 21 czerwca 2016

Mała truskaweczka ;-)

Witajcie.
    Już wiele razy widziałem podobne  laleczki na innych blogach i również bardzo chciałam taką uszyć. Wykrój pochodzi z książki Tilda's Toy Box autorstwaTony Finnanger. Ubolewam, że rodzime wydawnictwa nie podejmują się polskiej edycji tej książki, co na pewno zmniejszyło by jej cenę i zwiększyło dostępność. Trzy książki tejże autorki wydane w Polsce rozeszły się jak świeże bułeczki, są dostępne chyba tylko na rynku wtórnym i są nieustannie bardzo pożądane przez zainteresowane osoby.


   Laleczka jest dość duża, ma 38 cm wysokości. Początkowo miała otrzymać imię Truskawka, ale to byłoby zbyt oczywiste. Powstawała od soboty, choć dopiero wczoraj wybrałam tkaniny na ubranka. Szyłam je jednym okiem spoglądając na wczorajszy mecz, a drugim patrząc czy się nie przyszyłam do porteczek (kiedyś mi się to zdarzyło).
      Patrzę na tą małą, słodką, słucham co tam w telewizorni opowiadają i jak to zawsze z moimi entuzjastycznymi pomysłami, w ułamku sekundy przyszło do głowy imię dla Niej. Kapustka!!! No przecież mogłyby być dziewczynki o tym wdzięcznym imieniu po pierwszym meczu naszej reprezentacji. Dziś też kibicujemy naszym :-).



W rączce trzyma dużą truskawkę,

 druga przymocowana jest do opaski. Włosy zrobiłam z filcu, bo nie pasowały mi tu żadne malowane.



Ozdobny guzik


Kapustkę ;-))) zgłaszam na wyzwanie D.I.Y (do it yourself) Owoce Lata.


Pozdrawiam cieplutko wszystkich :-)


sobota, 7 lutego 2015

Pomarańczowy

Dzień dobry moi drodzy, miło mi bardzo, że tu wciąż zaglądacie piszecie mnóstwo ciepłych słów. Dziękuję Wam bardzo za to :-).

 Zabawa w kolory u Danutki trwa w najlepsze i jak widać ma się coraz lepiej :-), no i ja póki co nie zamierzam z niej rezygnować :-)

http://danutka38.blogspot.com/2015/02/cykliczne-kolorki-luty-i-zwiastun.html

Tak się złożyło, że miałam kiedyś zrobić marchewki i czekałam, aż mnie natchnienie najdzie, no a jak Danutka wspomniała o kolorze marchewkowym no to dla mnie jak woda na młyn :-).

Krótko o marchwi:
Przodek tego warzywa pochodzi z terenów dzisiejszego Iranu i Afganistanu, gdzie warzywo to znane było przed 5000 lat. Do Europy marchew trafiła około XIV w. i używana była w celach medycznych. W źródłach pisanych XVI w. już wymienia się marchew czerwoną, żółtą. Dopiero w XVII w., gdy holenderscy botanicy skrzyżowali marchew czerwoną i żółtą, pojawił się dobrze nam znany gatunek marchwi pomarańczowej.
 Marchew jest szczególnie ceniona ze względu na zawartość karotyny, która w organizmie zamienia się w witaminę A. Marchew zawiera też witaminy C, B, D, E, dużo minerałów i mikroelementów: potas, wapń, fosfor, jod, magnez, mangan. Sok z marchwi wzmacnia organizm: oczyszcza krew, usuwa toksyny i szkodliwe substancje, normalizuje przemianę materii, zwiększa aktywność wszystkich organów wewnętrznych.


Pomarańczowy to bardzo wdzięczny kolor, to kolor dopełniający do niebieskiego. Lubię się nim otaczać, mam kilka pomarańczowych dodatków. Jest radosny i pełen energii, dlatego lubię go wykorzystywać w moich pracach.

Choć najmniej szyję w kolorze żółtym i raczej nie przepadam za nim w swoim otoczeniu, to nadchodzi miesiąc w którym będziemy tworzyć świąteczne dekoracje i kolor żółty byłby ciekawym przedświątecznym zadaniem.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-) 


poniedziałek, 20 października 2014

Wyróżnienie z dynią

Zrobiłam sobie przerwę, niedługą ale jednak, bo trzeba mi było zająć się sprawami domowymi. Witam Was serdecznie, bardzo dziękuję za komentarze, maile, za to że zaglądacie. Czuję się ostatnio mocno zmęczona, chyba zmiana pór roku na mnie wpływa, ale też dużo pracy i nieprzespane noce. Żeby nie było, że u mnie tylko wyróżnienia to włóczkową dynię Wam pokażę, bo u mnie się dzieje, dzieje :-)





Świadoma praw i obowiązków wynikających z założenia i prowadzenia bloga uroczyście oświadczam, że lubię zabawy blogowe i że znajdę czas na udział w nich. :-) hi hi hi ;-).
Od Agatki Fleszar otrzymałam niedawno wyróżnienie  Liebster Award.

Jako, że to zabawa łańcuszkowa to szukałam, szukałam aż dotarłam do źródła gdzie znajdę logo wyróżnienia.

 A to moje odpowiedzi na pytania Agatki.
1. Książka czy film? 
Jak czytam to od deski do deski, albo wcale. Film też obejrzę, ale nie każdy, najprędzej dokumentalny.
2. Kawa czy herbata?
Najlepiej  herbata.
3. Rower czy samochód?
Rower.
4. Lato czy zima?
Zima.
5. Psy czy koty?
Koty.
6. Słodkie czy słone?
Słodkie.
7. Miasto czy wieś?
Wieś.
8. Kupione czy zrobione?
Oczywiście, że zrobione.
9. Góry czy morze?
I góry i morze.
10. Oszczędność czy rozrzutność?
Niestety muszę oszczędzać.
11. Spodnie czy sukienka?
Lubię sukienki.

Po nominacje do wyróżnienia zapraszam: 


Nominacje nie są zobowiązujące, pytania od Agatki myślę, że są ciekawe i zadaje je i Wam moje drogie.
  1. Kawa czy herbata?
  2. Książka czy film?
  3. Rower czy samochód?
  4. Lato czy zima?
  5. Psy czy koty?
  6. Słodkie czy słone?
  7. Miasto czy wieś?
  8. Kupione czy zrobione?
  9. Góry czy morze?
  10. Oszczędność czy rozrzutność?
  11. Spodnie czy sukienka?

A na zakończenie tort jaki ostatnio robiłam, dla wytrwałych czytelników :-)


Zmykam już pobuszować na Waszych blogach. Buziaki i pozdrowienia :-)