Miał być wianek, wyszła kura ;-)
Całkiem sporo już wianków uszyłam, tych kurek również, ale wypadało uszyć coś kolorowego przed świętami.
Guziki i hafcik sprawiają, że kurka jest jeszcze bardziej wiosenna i kolorowa.
Kura oczywiście leci do Reni gdzie sobie wspólnie szyjemy :-)
Dziś to zdecydowanie nie jest mój dzień, czuć zmianę pór roku.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko.