Witajcie.
Ostatnie dni są bardzo emocjonujące i pełne pozytywnych wrażeń. Bardzo dużo się dzieje. Chyba po tym weekendzie dopiero to odeśpię.
Obiecałam sobie, że przez wakacje będę częściej tu pisać. A więc przybywam z kolejnymi pracami.
W Szufladzie mamy nowe wyzwanie, letnie i kolorowe - "Soczyste owoce", wszystkich niezmiennie zachęcam do udziału w nim.
Staram się zgłębiać inne techniki niż szycie, bo w tej kwestii nie ma rzeczy której uszyć bym nie potrafiła. Szyję na maszynie od czasów liceum, czyli pół mojego życia i tu już nie ma czegoś skomplikowanego dla mnie.
Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w mega paczkę kredek Koh-i-Noor Mondeluz, jestem z nich bardzo zadowolona, do tego nabyłam również suche pastele tego samego producenta i eksperymentuję z nimi. Z takimi efektami 3D:
Powstała również, jako jedna z wielu, makramowa bransoletka. Koraliki, które zaplotłam, wyglądają jak białe czereśnie :-)
A na prośbę mojej szufladowej koleżanki Beatki z glinki polimerowej zrobiłam kolejną porcję malutkich owoców. Są malinki, jeżynki i marcheweczki :-).
Marchewka od kiedy jesteśmy w Unii również jest owocem (a ślimaki są rybami) :-)))).
Pozdrawiam cieplutko :-)