Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stroiki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stroiki. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 listopada 2017

Koralikowe ozdoby

Witajcie
Dziś świątecznie, bo bardzo spodobały mi się ozdoby choinkowe z koralików


Pierwszy raz zmierzyłam się z techniką szydełkowania z koralików, nigdy wcześniej nie dziergałam ukośników czy tak popularnych sznurów szydełkowo-koralikowych.
Kurs na bombkę przygotowała Fatamorgana - Natalia Slipchenko, a znajdziecie go na blogu sklepu Pasart. Dumna jestem, że w końcu zrobiłam taką, że mnie nie pokonała, bo kilka razy prułam i robiłam od nowa. Nie było łatwo i mam ochotę zrobić jeszcze jedną, tylko braki w koralikach mam.


Ornament zrobiłam na podstawie zdjęcia, to kilkanaście godzin szycia.


 Gwiazdka przygotowana jest z większych koralików toho w rozmiarze 8, schematów na nie jest całkiem sporo, możecie szukać na bogu Pasart, choć moja różni się nieco od tej z pasartowego kursu.


Już nie mogę doczekać się choinki w domu ;-)

 


Pozdrawiam serdecznie :-)

środa, 11 października 2017

Rustykalny wianek

Witajcie
Jesień rozgościła się na dobre, ale mimo deszczowej pogody, bardzo lubię ten czas. Choć nie zawsze jest kolorowo i niebo przykrywają ołowiane chmury, to właśnie w takie dni mam czas na tworzenie różności.
Dziś przychodzę z jesiennym wiankiem z darami natury zebranymi na spacerze wśród pól i zagajników.

Bazą jest kartonowe koło wycięte z pudełka po pizzy i zmięte gazety posklejane taśmą malarską, lubię upcyklingowe zabawy.

Cały wianek okręciłam skórkami z kolb kukurydzy...prostuję je prostownicą do włosów :-)


Udekorowałam go małymi dyniami zrobionymi z kolorowych ścinków bawełnianych tkanin.


A także mnóstwem kolorowych skarbów natury...
Są owocniki trzmieliny i głogu z nad stawu, dzikiej róży z pobliskich krzaków oraz łuski dzikiego chmielu. Trzcinę przyniosłam z dzikich zarośli znajdujących się niedaleko torów kolejowych. Jest też sorgo i ziarna grochu. Przypadkiem też znalazłam w książce zasuszone, ubiegłoroczne liście dzikiej gruszy, świetnie wkomponowały się w projekt.


A jako wisienka na torcie jest kokardka również zrobiona z kukurydzianych skórek...te kręciłam na lokówce :-))).

Uwielbiam tak tworzyć "z niczego" to ogromna frajda. Wianek wyszedł bardzo jesiennie i sielsko, podoba mi się.



Mój wianek posyłam do wyzwania na blogu Art - Piaskownica: STYLE - rustykalny



Cieplutko pozdrawiam wszystkich :-)



niedziela, 1 stycznia 2017

Kule temari

Witajcie
Przywitaliśmy już nowy rok, zatem przyjmijcie ode mnie najserdeczniejsze życzenia noworoczne :-), oby ten rok był lepszy i piękniejszy.


Tradycją japońską jest obdarowywanie się w Nowym Roku takimi właśnie haftowanymi kulami.




Haftowanie ich sprawia mi wiele satysfakcji, mimo iż jednej poświęcam około trzech dni.



Kule temari powinny być kolorowe i radosne, tak jak życzenia dla osoby która je otrzymuje. Czytałam również, że każdy kolor coś oznacza, ale niestety jeszcze japońskiego nie umiem, a na anglojęzycznych blogach nie dotarłam do informacji jaki kolor jakie przesłanie niesie.




Zaczęłam haftować jeszcze dwie kule, mam nadzieję, że skończę w tym roku ;-))).

Serdecznie pozdrawiam wszystkich :-)


piątek, 30 grudnia 2016

Święta, święta i po...

Witajcie. 
Święta za nami, tylko ja z postami świątecznymi się nie wyrobiłam ;-).
Grudzień nieco zawirowań przyniósł, głównie zdrowotnych, ale już nikt nie kaszle, nie smarka się. Mam nadzieją, że tak pozostanie :-).

Na moje świąteczne drzewko nieco dzwoneczków udziergałam. Zrobiłam im również dusze, żeby mogły "dzwonić".



Ten jeden jest zrobiony według mojego pomysłu.


 Przygotowałam dla Was schemat na jego wykonanie :-).

Nie mogło się obejść bez świątecznych dekoracji. Biel i srebro to te kolory które podobają mi się najbardziej w świątecznych kompozycjach.
 Powstał mały stroik na stół


I znacznie większy na drzwi.


Oczywiście w świątecznym przypływie udało mi się namówić moje latorośle do przygotowania bombek na choinkę ;-) 



Serdecznie wszystkich pozdrawiam i wszystkim bardzo dziękuję za świąteczne życzenia  ^_^ 

czwartek, 24 listopada 2016

Jeszcze jesiennie

Witajcie
Pozostał nam jeszcze miesiąc astronomicznej jesieni. Oczywiście ze zmianą pór roku i na moich drzwiach zmienia się dekoracja. Wiem, że już wiele osób tworzy pod kontem nadchodzących Świąt, ale mimo wszystko staram się nie dać zwariować ;-).
Wianek ozdobiłam wypalanym w drewnie napisem i skarbami natury jakie nazbierałam przez minione miesiące. Bardzo lubię dekoracje w takim surowym, naturalnym klimacie, są całkowicie ekologiczne.


 Bazę wianka zrobiłam samodzielnie, z gałązek brzozy i winobluszczu,


 podobają mi się ozdobne, wykręcane wąsy tej rośliny :-)




No i musiałam poddać post edycji. Po nocach nie śpię, czytam Wasze blogi i tak właśnie ta Dorota co ma kota opublikowała post. Czytam, czytam i pewnie gdyby nie to, że trzecia w nocy była, to bym się "na głos" w czoło klepnęła. No tak, ja chyba oprócz bezsenności mam zaniki pamięci. Przecież z początkiem miesiąca czytałam post u Danutki, o listopadowych Dębowiaczkach. Gapa jestem :-D. 
Mój wianek jak najbardziej pochodzi z darów lasu i są w nim zarówno jasne brązy jak i maleńki akcent starego złota, fakt że jest taki tyci tyci przy kokardce, ale w tym roku złotko mnie nie kręci ;-(. Jeśli Danutka zaakceptuje, to chętnie dołączę do zabawy w  Cyklicznych kolorkach.



Serdecznie wszystkich pozdrawiam :-).


czwartek, 21 lipca 2016

W kropeczki

Witajcie
Chyba pamiętacie jeszcze minione candy. Takie oto wianki przygotowałam dla wylosowanych osób.

Granatowy z białym, z dodatkiem szarości złamanej brązem - dla Edytki. Wiem, że już dotarł do nowej właścicielki :-)
Bardzo elegancki i zapewne powtórzę jeszcze to zestawienie kolorów.




A kolorowy, wiosenny dla Tatiany. Prawie identyczny jak ten z banerka (tamten zdobi drzwi wejściowe do mojego domu i przetrwał bez uszczerbku kilka wichur, burz.... trwa tam dzielnie ;-)).
Z Tatianą umówione jesteśmy na odbiór osobisty, z czego ogromnie się cieszę i już doczekać się  nie mogę :-)



Granatowo-biały wianek zgłaszam na wyzwanie w Art - Piaskownicy Kolory czerwca -"kropki".


A w kropeczki uszyłam jeszcze literki dla najmłodszej Iskierki w rodzinie.
Malutkie są, maja kilkanaście centymetrów, takie właśnie idealnie pasowały do łóżeczka.


Pozdrawiam serdecznie.


środa, 30 grudnia 2015

Z innej beczki

Cześć kochani, jak się macie? Chcę wierzyć, że już odpoczęliście po świętach i zbieracie siły na kolejne świętowanie :-).
W minionych miesiącach popracować w szkole mi przyszło. Oczywiście spełniam się tam twórczo i różne rzeczy jakie udało mi się tam wykonać chcę Wam przedstawić.


Dwa lata temu podjęłam się tego projektu. Ale dopiero w tym zrobiłam zdjęcia :-D...bo lepiej późno niż za późno :-).



 Całkowicie mój pomysł i wykonanie, na który zwinęłam ponad 75m cienkiej, srebrnej tasiemki w malutkie kokardki...stąd obecnie w mgnieniu oka potrafię umotać całkiem przystojną kokardeczkę z byle czego...nauka kochani aż po wytarte opuszki palców.

Choinka ubrana tylko w szyszki z przeróżnych drzew iglastych i włoskie orzechy, wszystko wysrebrzone sprayem.

Do tego choinkowy czubek w kształcie gwiazdy zrobiony ze świerkowych szyszek.


Całość wygląda naprawdę oryginalnie, do tego migoczące niebieskie światełka przykuwają uwagę.



Chwilę przed minionymi świętami, mięliśmy piękną uroczystość z jasełkami. Moje dzieciaki w obecnym roku były kolędnikami, uszyłam im kubraczki z beżowej skórki, a moja córa miała nieść tą piękną kolorową gwiazdę. Prawdę mówiąc to nigdzie nie znalazłam, żadnych wskazówek jak taką gwiazdę można wykonać. No więc jak to zwykle...potrzeba matką wynalazku.



Gwiazda wycięta jest ze styropianu. Pragnieniem moim było żeby się płynnie kręciła i tu wykorzystałam stare łożyska kulkowe z moich kółeczek od rolek, do tego kilka śrubek, nakrętek, odbojnik. Sprawdziło się to świetnie.

Wszystko obklejone jest papierem brokatowym, a od spodu srebrnym papierem do pakowania prezentów, polecam użyć kleju polimerowego, do kupienia w marketach budowlanych.

Każda gwiazda kolędników powinna być jak najbardziej kolorowa i mieć pompony na rogach, te zrobiłam z różnokolorowych resztek włóczek, przyczepiłam do drucików i wbiłam w rogi.


Myślę, że posłuży ona jeszcze niejednokrotnie w szkolnych jasełkach.
Za pomoc dziękuję dziewczynkom z zajęć świetlicowych i panu Ryszardowi-naszemu szkolnemu konserwatorowi, który rozumie moje pokręcone pomysły ;-).


Mam mnóstwo zaległości co do prac jakie wykonałam w minionym czasie, ale o tym już wkrótce w kolejnym poście.

Pozdrawiam serdecznie :-)