Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żyrafy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żyrafy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 kwietnia 2018

O życiu i szyciu

Witajcie
Czy ja coś szyję?! okazuje się, że tak, spodnie skracam, coś podszywam, jakiś zamek wymieniam. Ale nie jest to nic czym mogłabym się tu pochwalić.
Tuż po świętach mój Paweł był na trzydniowych badaniach w szpitalu, codzienne dojazdy do Lublina koszmarnie mnie wymęczyły.
Święta wcale nie były fajne, z resztą nigdy nie są. Dziewiętnaście lat temu w Wielką Niedzielę rano zmarła moja mama i to jest moje główne skojarzenie z Wielkanocą. Teraz w tę rocznicę Paweł miał gastroskopie, bałam się podwójnie, bo w znieczuleniu ogólnym. To jest taki "zaczarowany" dzień, urodziny siostry, rocznica śmierci mamy i jeszcze kilka innych konotacji.
No to sobie pomarudziłam ;-).

A teraz moje kochane żyrafy, fioletowe oczywiście.

Tak zwykle wygląda mój plan do zdjęć, czyli kombinacje różne i brystol szpilkami przypinany;-)


Po przycięciu i obróbce to całkiem znośne fotki. Tylko te fiolety do fotografowania są zmorą ;-)




Żyrafki patatajają do Reni, bo ona motywuje mnie do szycia, frywolitkowania i w ogóle fajnie, że są takie osoby, bo mnie trzeba mobilizować, terminy wyznaczać ;-)
 Pozdrawiam serdecznie.


wtorek, 3 listopada 2015

Samo życie

Witajcie kochani. Czas nieubłaganie pędzi, co tylko czwartek, piątek, a już wtorek, doba powinna mieć więcej godzin, bo czasu mi wciąż brak. Musiałam zmienić mój system planowania czasu pracy i dopiero to ogarniam i staram się przywyknąć. Czyli samo życie ;-).


Kilka dni zajęło mi zrobienie tej kompozycji z bibułkowych słoneczników. W rzeczywistości są jeszcze ładniejsze niż na zdjęciu, no i już pracuję nad kolejnymi bibułkowymi kwiatami.



Jakiś czas temu rozpoczęło się wyzwanie w Szufladzie na które w łapki wzięłam filc.
Powstał u mnie ocieplacz na kubek



i małe filcowe bombki które myślę, że powieszę w stosownym czasie na choince.



Moje kochane dzieci jak zawsze coś ciekawego starają się przygotować na wyzwanie Małych
Szufladek.

Małą dynię, córka przerobiła na ptaka cudaka,


a syn, znający moje upodobanie do żyraf zrobił takową z żołędzi.



Pozdrawiam wszystkich którzy do mnie nieustannie zaglądają i dziękuję z przemiłe słowa komentarzy.



piątek, 29 sierpnia 2014

Żyrafy u żyrafy

Witajcie kochane moje, witam wszystkie wcześniejsze jak i nowe obserwatorki.
Początek roku szkolnego jest już w głowie każdego rodzica mającego dzieci w wieku szkolnym, w mojej też, więc i ja książki ruszyłam zakupić i wszystko inne potrzebne dzieciom w szkole. W takim czasie jestem bardzo szczęśliwa, że mamą bliźniąt jestem, wszystko razy dwa, a to zupełnie tak jakby poszło się na zakupy dla jednej pociechy tylko podwójnie zapłaciło;-). Ale ten post nie o tym ma być.
Spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Niedawno brałam udział w candy i można było dostać piękne pudełeczko, mnie się nie poszczęściło, ale poznałam świetną dziewczynę-Mirellę, która to candy organizowała. Zaskoczyła mnie ogromnie, bo zaproponowała, że przyśle mi resztki tkanin. No i przyszło wielkie pudło, ja aż oczy ze zdumienia przecierałam, takie rzeczy to się mi jeszcze nie zdarzyły. Aż mi się łezki w oczach zakręciły, bo to takie miłe, zupełnie bezinteresowne. W ciągu kilku ostatnich lat na mojej drodze częściej stawali ludzie przesyceni jadem, niż moi przyjaciele, więc taki gest tym bardziej jest dla mnie niesamowity. Koniecznie zajrzyjcie na bloga Mirelli CreativeDecou, robi piękne rzeczy decoupage. Jeszcze raz serdecznie Ci dziękuję :-). Wielką radość mi sprawiłaś aniołku, serducho masz wielkie. A że jak tylko przejrzałam materiały to od razu było postanowione, że z materiału w żyrafy mają być poszewki na jaśki, to z miejsca je uszyłam, bo aż mi coś się działo żeby usiąść do maszyny i uszyć coś z tych skarbów.

Jeszcze chciałam podziękować Natalii z bloga Pracownia nati czyli cuda z niczego, bo rano przeczytałam jej post, a chwilę później byłam na zakupach i dzięki temu, że swoją bezcenną wiedzą się podzieliła ja też mam trzy nowe dziurkacze ozdobne:-)

Powiększyłam swoją kolekcję

Przypominam też o moim candy, gdyby komuś umknęło i nie mogłam sobie odmówić wstawienia tego zdjęcia, jeden ślimak już poleciał daleko, ten w środku jest mój, a jeden jest dla kogoś z Was :-)


Na pewno jeszcze napiszę w ten weekend, bo czarnego stwora na zabawę u Danutki chcę Wam pokazać. Pozdrawiam Was serdecznie:-)

poniedziałek, 12 maja 2014

Nowe fafafy ;-)

Dzień dobry moi drodzy, cieszę się, że jesteście :-) miło mi bardzo, że nowe osoby do mnie zaglądają, pozostańcie ze mną, zostawcie swój komentarz, bardzo przyjemnie się je czyta   :-)
 Powstała u mnie w sobotę żyrafa, jaka jest to widać, coś mi w niej nie pasowało, no i tak patrze na nią, ona na mnie, myślę, myślę i zrobiłam kolejne nieco inne, bo szukam przecież żyrafy idealnej.







Ale fioletowa jest tylko jedna, na pewno będą inne i na pewno będą w kropeczki i kolorowe i w kratkę i w co tam tylko wymyśle ;-)
Słowem wyjaśnienia dlaczego tak nazywa się mój blog, to pomysł prowadzenia bloga był w mojej głowie już od jakiegoś czasu, no bo jedna siostra ma bloga i druga i siostrzenica...i ja zaglądałam do nich i też chciałam to co robię pokazać innym, miłe słowa bardzo dowartościowują i napędzają do dalszej pracy i fajnie jest mieć znajomych o podobnych zainteresowaniach. Szyję od dziecka, od kiedy pamiętam to coś dłubałam, dziergałam. Od Nowego Roku myślałam jak by tu nazwać bloga, pomysłów kilka, ale najlepszy tak mimochodem podrzuciła moja Amelka, tak sobie ot bez większego wysiłku stwierdziła, że gdyby ona miała mieć bloga to nazwała by go fioletowa żyrafa, dostałam pozwolenie na wykorzystanie pomysłu. Ale tak sama do siebie się uśmiechałam, bo myślałam myślałam, a dziecko moje wymyśliło tak po prostu przechodząc obok mnie. Dzieci mają piękne umysły, wolne i niezmanierowane...

Miłego dnia Wam moi drodzy życzę :-)