Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 stycznia 2018

Anielskie skrzydełka

Witajcie
Uszyłam takie oto urokliwe skrzydełka zawieszki.





 Są to skrzydełka jakie przygotowałam na lekcje szycia u Reni, szablon znajdziecie na jej blogu i Pinterest.


Przed świętami uszyła również poduszkę choinkę, szablon miałam już gotowy po poprzednich świętach.

Pozdrawiam serdecznie



sobota, 30 grudnia 2017

Śnieżynka

Witajcie

Przeglądałam prace jakich jeszcze nie zdążyłam tu opublikować, okazuje się, że jest tego trochę. Koralikowego aniołka zapewne widzieliście jako inspirację do szufladowego konkursu, taki mały prosty, ale urokliwy projekt ;-)



Wysupełkowałam frywolitkową śnieżynkę, której schemat znajdziecie tutaj (klik)
Zadaną lekcją była józefinka. Tak właściwie to od tego łańcuszka zaczęła się moja fascynacja frywolitką, bo dawno temu przeglądając prace zgłoszone do konkursu, właśnie taki frywolitkowy łańcuszek napotkałam. Zaczęłam szukać co to jest i jak to się robi, ale nie miała wtedy czółenka i pomysł zarzuciłam na kiedyś tam.
 Zrobienie tej śnieżynki jakoś wcale mi nie szło, a to się pomyliłam, prułam, nawet jeden element wycięłam, chyba nie najszczęśliwszy projekt jakiego się podjęłam ;-). Ale jest, ciut koślawa i taka wymęczona raczej.

Posyłam moją śnieżynkę do Reni, bo kocham frywolitkę, jedna taka czupurna śnieżynka mnie nie odstraszy ;-)
 


Pozdrawiam serdecznie :-*


niedziela, 4 czerwca 2017

...u babci na strychu

Witajcie
Pogalopowałam z tymi postami ostatnio, ale mam tyle różnych rzeczy których tu jeszcze nie pokazałam. Blog to mój pamiętnik i chcę przede wszystkim tu zbierać moje prace.

Moje koleżanki z Szuflady co rusz zmuszają mnie do kreatywności, to fantastyczny zastrzyk twórczy:-). Tym razem w czerwcu zapraszamy wszystkich do udziału w Wyzwaniu "u babci na strychu". Fajny i bardzo klimatyczny temat. Oczywiście zachęcam do zabawy z nami.

Uszyłam konika, nieco pocieniowałam go kredkami i kawą, przyszyłam guziczki do kopytek, kojarzy mi się z zabawkami jakie kiedyś można było ciągnąć za sobą na sznurku.



Mój anioł, (to nie pierwszy jaki uszyłam z tego szablonu) ma bardzo ciekawą historię. Były to jedne z pierwszych laleczek jakie szyłam. Sukieneczkę ma ze starego, lnianego płótna, przypuszczam, że starszego niż ja. Dostałam je od mojej wychowawczyni, która uczyła mnie gdy miałam kilka lat. Teraz już nigdzie takiej tkaniny nie spotkałam.


Oczywiście uwielbiam detale :-)





A na koniec jeszcze piękny wał szkwałowy jaki dziś mogłam z okna oglądać...tam w oddali są Góry Świętokrzyskie...tylko coś ich nie widać ;-)


 Pozdrawiam cieplutko :-)

wtorek, 25 sierpnia 2015

...bo w końcu pada deszcz

Witajcie, och kiedy ja tu byłam...wiem przepadłam :-) ale to było miłe "przepadnięcie". A dziś miło chłodno i deszczowo, już tęskniłam za tym :-).
 Lato mnie bardzo rozleniwiło, ale ciesze się, że juz koniec wakacji, że dzieciaki do szkoły wrócą i będę mieć więcej spokoju w domu ;-).

Chcę Was zaprosić do udziału w Wyzwaniu organizowanym przez Szufladę, którego tematem jest gradient/ombre. Ja wyciągnęłam zapomnianą  igłę do quilingu i nawinęłam sobie rozetkowe serduszka :-).




Duże tildowe anielice szyłam po raz pierwszy, wykrój pochodzi z książki "Radosne Dekoracje" którą mam dzięki Ani z księgarni Decomade :-). Mają ponad 60 cm wysokości.


Niebieska oczywiście towarzyszy mi w kuchni :-) i stała się inspiracją w Wyzwaniu Szuflady "Pastele"



Chcę również bardzo serdecznie podziękować mici za wyróżnienie, choć było to już trochę czasu temu... Wyróżnienie oczywiście przyjmuję, bo są one bardzo miłe, lubię je :-). Jednakże takie samo wyróżnienie niewiele wcześniej dostałam, moje odpowiedzi na pytania możecie przeczytać o tu (klik).

Pozdrawiam i do następnego ;-).


środa, 26 listopada 2014

Anielice

Moi mili, zabawy blogowe, wyzwania mają to do siebie, że linkować trzeba do  pracy zgłoszeniowej, więc tu by mi się bałagan zrobił i inlinkz by zgrzytał jak może, dlatego ten post jest oddzielnie. W Szufladzie mamy bardzo ciekawe wyzwanie i bawimy się w Bingo.

 Myślę, że moje autorskie anioły pasują do tego wyzwania jak ulał, są przeszycia, koraliki na bucikach i skrzydełkach, jest biały, koronka i sznurek, przecież wełna niewątpliwie sznurkiem być może, a jest też odrobinka sznurka do sutaszu na kwiatku przy pasku.


 Pasuje to zarówno do pierwszej kolumny przeszycia-koralik-biały, jak i trzeciego rzędu biały-sznurek-koronka.
http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2014/11/wyzwanie-11.html

Do wyzwania pasują obie anielice, ale zgłaszam tą która ma serduszko, bo ma najwięcej białego.


Pozdrawiam Was cieplutko :-).

niedziela, 12 października 2014

Same dobre rzeczy :-)

Witajcie moi mili, zarówno stali bywalcy jak i nowi obserwatorzy. Chciałam Wam z całego serca podziękować za komentarze i maile odnoszące się do mojego poprzedniego postu. Za wszystkie ciepłe słowa, za wsparcie, za solidarność ze mną, to bardzo miłe. Już ochłonęłam, złość minęła.
Mimo tego jednego przykrego zdarzenia to wiele miłych i dobrych rzeczy mnie spotkało. O tym za chwilę. Najpierw pokażę Wam moje szyjątka, bo przecież blog ma być o szyciu. W feralną środę dowiedziałam się, że paczka już doszła do odbiorcy, co ucieszyło mnie ogromnie i wierzę, że znajdą nowy dom.





 A te miłe rzeczy to:
wygrana nagrody pocieszenia w candy u Oli, bardzo mi było przyjemnie, bo dostarczono mi ją akurat w środę, gdy miałam mocno popsuty humor. Dziękuję Olu jeszcze raz za piękną zieloną bransoletkę:-)

i wygrana w zabawie w Asikowym Kąciku, mnóstwo cudnych rzeczy, na które już mam kilka pomysłów, sami zobaczcie. Dziękuję Asiu za te skarby :-). Prezent otrzymałam w czwartek i bardzo mnie ucieszył.
Jakby jakaś siła wyższa sterowała zdarzeniami.

O tym jaką nagrodę ja wysłałam Karinie w związku z moim candy możecie zobaczyć i poczytać TU.

Moje dzieci 1 października miały 10 urodziny, a to dla mnie bardzo ważny dzień i akurat tak się złożyło, że te wszystkie prezenty wygrałam tak około tego dnia, to niesamowity zbieg okoliczności.
A kwiaty dla Was moje kochane obserwatorki, bo fajne z Was dziewczyny.

Pozdrawiam cieplutko i miłej niedzieli Wam kochani życzę.

poniedziałek, 29 września 2014

Na niebiesko

Witajcie kochani moi, bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze, ciepłe słowa, chce mi się przez nie prowadzić bloga, to wiatr w moje żagle.
Miałam bardzo intensywne ostatnie dni, piątek przeleciał nawet nie wiedziałam kiedy, sobota przechodzona od świtu do nocy, a jakby mało to w niedzielę chrzciny.
 Pokażę Wam najpierw to co z okazji chrztu przygotowałam dla mojego najmłodszego siostrzeńca.



 Ja wiem, że się bardzo nie napracowałam nad literkami, ale nie każdy ma na imię Honorata, nawet po zdrobnieniu jest z moim imieniem sporo pracy.
Jak widzicie wszystko w zbliżonej  kolorystyce, literki są do powieszenia, na pewno siostra coś tam z nimi ciekawego zrobi. Zdjęcia robiłam w ostatniej chwili.

A teraz słów kilka o mojej sobocie. Razem z moimi dziećmi pojechaliśmy na Rajd Pielgrzymkowy na Święty Krzyż. Pogoda zapowiadała się mało atrakcyjnie, było pochmurnie i mglisto, ale później zrobiło się piękne błękitne niebo. Mięliśmy dojść na ten widoczny w oddali szczyt.
 Przeszliśmy 13 km po górach, lasach, polach, drogach,
aż weszliśmy na szczyt Łysej Góry.

W okresie panowania Jagiellonów Święty Krzyż był głównym miejscem pielgrzymowania, (cudowny obraz na Jasnej Górze w Częstochowie zaczęto czcić kultem od roku 1382). Tradycja przypisuje fundację klasztoru na Świętym Krzyżu Bolesławowi Chrobremu w 1006 r. Istnieje też wersja, że klasztor benedyktynów ufundował Bolesław Krzywousty w pierwszej połowie XII w. Od roku 1306 przechowywana jest tam znaczna cząstka relikwi Krzyża Świętego.


Był to już 15 Świętokrzyski Rajd Pielgrzymkowy, brało w nim oficjalnie udział 5127 osób, podzielonych na grupy i prowadzonych różnymi szlakami przez przewodników, żeby spotkać się pod sanktuarium, które od ubiegłego roku ma rangę bazyliki mniejszej.

 Zarówno klasztor jak i wieżę radiowo-telewizyjną, w dobrą pogodę widzę z mojego domu. Wieża wygląda nieco kosmicznie gdy stoi się pod nią.

Postaram się nadrobić i odwiedzić Wasze blogi w ciągu najbliższych dni.
Tymczasem i do zobaczenia oraz buziaki gorące dla Was :-).