Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 lipca 2016

W morskim klimacie

Witajcie
Chyba lato wróciło :-). Już tęskniłam za słoneczkiem.

Powstał kolejny bardzo przydatny uszytek. Zastosowań ma wiele.





Może być pojemnikiem/koszykiem np na włóczki,





ale wystarczy odwinąć brzeg,


ściągnąć sznurek

i staje się torebką, w której można schować nie mało drobiazgów.





Mój koszyk/torebkę zgłaszam na wyzwanie D.I.Y - do it yourself  "Dary morza"

Ale to nie wszystko co mam w takiej kolorystyce. Otóż już całkiem dawno temu mojej kochanej Szymce uszyłam taki oto zestaw.

 Jest wielka poducha kotwica, poszewki na jaśki, literki i girlanda.
Kotwica miała ponad 45 cm :-).


Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-)


czwartek, 21 lipca 2016

W kropeczki

Witajcie
Chyba pamiętacie jeszcze minione candy. Takie oto wianki przygotowałam dla wylosowanych osób.

Granatowy z białym, z dodatkiem szarości złamanej brązem - dla Edytki. Wiem, że już dotarł do nowej właścicielki :-)
Bardzo elegancki i zapewne powtórzę jeszcze to zestawienie kolorów.




A kolorowy, wiosenny dla Tatiany. Prawie identyczny jak ten z banerka (tamten zdobi drzwi wejściowe do mojego domu i przetrwał bez uszczerbku kilka wichur, burz.... trwa tam dzielnie ;-)).
Z Tatianą umówione jesteśmy na odbiór osobisty, z czego ogromnie się cieszę i już doczekać się  nie mogę :-)



Granatowo-biały wianek zgłaszam na wyzwanie w Art - Piaskownicy Kolory czerwca -"kropki".


A w kropeczki uszyłam jeszcze literki dla najmłodszej Iskierki w rodzinie.
Malutkie są, maja kilkanaście centymetrów, takie właśnie idealnie pasowały do łóżeczka.


Pozdrawiam serdecznie.


piątek, 19 czerwca 2015

Kokardeczki

Moi mili jak się macie? Ech...zostawiłam bloga odłogiem, nie konieczne wiem co tu nowego słychać, nie bardzo wiem co pisać. Jakoś natchnienia nie miałam. Musiałam sobie troszkę odpocząć, takiego spokoju nabrać. Skupiłam się na sobie, na moich dzieciach. No i jak niektórzy zauważyli to teraz mnie spotkać można na fb, zapraszam do polubienia Fioletowej Żyrafy tam właśnie.


Ja oczywiście cały czas szyję, maluję.
Dziś pokażę Wam ostatnie prace przygotowane jako inspiracje na Wyzwania w Szufladzie.
Kilka dni temu ruszyło czerwcowe Otwórz Szufladę, a w nim zapraszam Was do wykonania pracy której elementem będzie kokardka.


Nie mogłam się oczywiście powstrzymać i dla malutkiej dziewczynki uszyłam słodziaśne literki


 i mojej córci zrobiłam kolejne opaski do włosów.



 Nieco zasmuca mnie fakt, że już taka panienka się z niej robi i wyrasta mi z różowych sukienek, ale opaski do włosów nosi nadal chętnie :-). Szczególnie do gustu przypadła jej ta z kokardką w stylu kanzashi.


Jest jeszcze w Szufladzie Metalowe Wyzwanie.


Wpadł mi w ręce kabel miedziany, więc obskubałam go z osłonki, co wcale takie proste nie było, i z cieniutkich drucików trochę szydełkiem, trochę większą igłą udziergałam tegoż kwiatka.





Zdjęcia takim dziergadełkom robi się koszmarnie, ileż ja się nakombinowałam, żeby wyszło mi jakieś które uchwyci przestrzenność tego kwiatuszka.

 Jak wiecie miedź się utlenia i z obawy, żeby nie pokrył się zielonkawym nalotem, spryskałam go bezbarwnym sprajem...hi hi hi jeszcze nie wiem czy jest to skuteczna ochrona ;-).



Pozdrawiam wszystkich serdecznie i nieco deszczowo :-).



poniedziałek, 29 września 2014

Na niebiesko

Witajcie kochani moi, bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze, ciepłe słowa, chce mi się przez nie prowadzić bloga, to wiatr w moje żagle.
Miałam bardzo intensywne ostatnie dni, piątek przeleciał nawet nie wiedziałam kiedy, sobota przechodzona od świtu do nocy, a jakby mało to w niedzielę chrzciny.
 Pokażę Wam najpierw to co z okazji chrztu przygotowałam dla mojego najmłodszego siostrzeńca.



 Ja wiem, że się bardzo nie napracowałam nad literkami, ale nie każdy ma na imię Honorata, nawet po zdrobnieniu jest z moim imieniem sporo pracy.
Jak widzicie wszystko w zbliżonej  kolorystyce, literki są do powieszenia, na pewno siostra coś tam z nimi ciekawego zrobi. Zdjęcia robiłam w ostatniej chwili.

A teraz słów kilka o mojej sobocie. Razem z moimi dziećmi pojechaliśmy na Rajd Pielgrzymkowy na Święty Krzyż. Pogoda zapowiadała się mało atrakcyjnie, było pochmurnie i mglisto, ale później zrobiło się piękne błękitne niebo. Mięliśmy dojść na ten widoczny w oddali szczyt.
 Przeszliśmy 13 km po górach, lasach, polach, drogach,
aż weszliśmy na szczyt Łysej Góry.

W okresie panowania Jagiellonów Święty Krzyż był głównym miejscem pielgrzymowania, (cudowny obraz na Jasnej Górze w Częstochowie zaczęto czcić kultem od roku 1382). Tradycja przypisuje fundację klasztoru na Świętym Krzyżu Bolesławowi Chrobremu w 1006 r. Istnieje też wersja, że klasztor benedyktynów ufundował Bolesław Krzywousty w pierwszej połowie XII w. Od roku 1306 przechowywana jest tam znaczna cząstka relikwi Krzyża Świętego.


Był to już 15 Świętokrzyski Rajd Pielgrzymkowy, brało w nim oficjalnie udział 5127 osób, podzielonych na grupy i prowadzonych różnymi szlakami przez przewodników, żeby spotkać się pod sanktuarium, które od ubiegłego roku ma rangę bazyliki mniejszej.

 Zarówno klasztor jak i wieżę radiowo-telewizyjną, w dobrą pogodę widzę z mojego domu. Wieża wygląda nieco kosmicznie gdy stoi się pod nią.

Postaram się nadrobić i odwiedzić Wasze blogi w ciągu najbliższych dni.
Tymczasem i do zobaczenia oraz buziaki gorące dla Was :-).