Pokazywanie postów oznaczonych etykietą króliki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą króliki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 stycznia 2021

Noworoczne uszytki

 Witajcie

Miałam kilka dni wolnego, odpoczęłam sobie i wyspałam się na zaś ;-) Nowy rok przywitałam bez żadnych szczególnych postanowień, może jakieś zrobię od początku lutego...

Jedyne o czym tak naprawdę marzę i do czego dążę, to żeby było spokojnie, nudno nawet, z utartym schematem dnia. W tamtym roku z jednym mężczyzną się rozstałam, jednego pochowałam, no i się też w jednym zakochałam, było dużo emocji. To będzie pamiętny rok.

A dziś przychodzę do Was z najnowszymi uszytkami. 



Bardzo tęskniło mi się do szycia zabawek, dziewczyny z Szuflady motywują mnie tematami nowych konkursów i po to właśnie, aby przygotować inspiracje przysiadłam do maszyny.






I jeszcze symbole szczęścia na nowy rok, oby lepszy.



Serdecznie pozdrawiam :-)


niedziela, 19 kwietnia 2020

Wiosennie

Witajcie
Jakoś ta wiosna nie do końca chce się u nas rozgościć, zimne noce z przymrozkami trwają nadal. To najwidoczniej skutek zamkniętych szkół, dzieci nie przywitały wiosny tradycyjnym topieniem, czy paleniem Marzanny i zima potrwa do czerwca... ale czy to takie złe skoro i tak siedzimy w domach...

Uzbierało mi się sporo, nawet całkiem sporo prac, zdjęć i myśli przeróżnych.
 Pandemia i siedzenie w domu dużo w życie wnosi, człowiek staje się kreatywniejszy ;-)

Mam już nowe kolczyki na wiosnę ;-)







W trakcie szycia nie zawsze wszystko wychodzi, czasem coś pęknie i się rozsypie (zupełnie jak ja ;-))




Kolczyki w złocistym kolorze, mało, nawet bardzo mało takiej biżuterii tworzę...
Tutorial od Linda's Crafty Inspirations



I jeszcze taki koralikowy świeczniki uszyłam. To inspiracja do uszatego Wyzwania w Szufladzie


Serdecznie wszystkich pozdrawiam.

piątek, 17 maja 2019

Chusta Nina

Witajcie
Dziś przychodzę z uroczą chustą Niną, długo mi się ją dziergało, jakoś czas nie sprzyjał jej, bo zaczęłam lutym, a skończyłam dopiero w kwietniu. Wprawdzie motek kupiłam z myślą o innym wzorze i nawet część tego wzoru sprułam, żeby zacząć Ninę. Chusta bardzo mi się podobała, już jej nie mam, podarowałam ją Krysi, czyli żonie mojego taty. Z myślą o niej dobierałam kolory, czyli delikatne przejścia od kremu po ciemny beż. Wzór też jest stonowany i bardzo elegancki.


Wymiary gotowej chusty bez chwostów to 165 cm na 70 cm. Zrobiłam ją z kokonka trzy nitkowego o długości 1100 m, szydeło Clover 2,5.


 Wzór znajdziecie w plikach w facebookowej grupie sklepu Kokonki. Chusta jest skróconą wersją chusty SisLove. Wzór na Ninę przygotowała Nina Prejznar.



Często pytacie czy chusty należy blokować. Oczywiście, że tak, należy ją wyprać i rozwiesić "z wodą" gęsto upinając na sznurze za dłuższą krawędź. Dwa, trzy razy w trakcie suszenia warto ponaciągać za wystające pikotki i nadać kształt. Chusta po blokowaniu zawsze robi się większa, a wzór jest wyraźniejszy.


EDIT:
Wzór na chustę Ninę został oficjalnie wycofany i nie jest opisywany już jako chusta Nina. Poprawnie należy opisywać go jako skrócona SisLove, a schemat znajdziecie tu https://www.ravelry.com/patterns/library/sislove-shawl


A na zakończenie króliczki (nie ma to jak w maju wrzucić zdjęcie z baziami :-D)

Serdecznie pozdrawiam


piątek, 31 lipca 2015

Uparci ludzie tak mają

Dzień dobry moi mili, chcę Wam bardzo serdecznie podziękować za wszystkie komentarze, ogromnie miło jest mi je czytać.
Czasem sama nie zdaję sobie sprawy z tego jakim uparciuchem jestem, ale jestem i to cholernym. Często siebie nie znoszę za to, bo się nie wysypiam, albo bardzo boję, ale skoro postanowiłam to zrobię, choć bym miała się rozdwoić, albo podróżować w największą nawałnicę w regionie...jak ostatnio.
Z moim uporem wiąże się również dzisiejszy wpis. Z Danutką bawię się od początku i nie odpuściłam żadnego koloru, jestem jej bardzo wdzięczna za tą zabawę, bo dzięki niej mój blog się tak rozwinął.
Nie mogłam zdecydować co przygotować na ten miesiąc, chyba dlatego, że za dużo możliwości było ;-).
Miała być żyrafa całkiem fioletowa, później coś niebieskiego, zielonego, białego, czarnego, aż wróciłam do początku i uszyłam króliczkę w różowej sukieneczce i z różową filcową torebeczką. Lubię ten kolor, jest miły, słodki i dziewczęcy.











http://danutka38.blogspot.com/2015/07/roczne-podsumowanie-cyklicznych.html

Królisia oczywiście należy do mojej córci, choć ona zaczyna wyrastać mi ze słodkich przytulanek ;-).

Pozdrawiam wszystkich serdecznie


środa, 4 lutego 2015

...a za gąska gąska...

Dzień dobry moi drodzy, czy pamiętacie ten wierszyk?!
"Wąska droga, wąska i za gąska gąska, 
za płotkiem za ogrodem idą gąski nad wodę. 
Sitowie tatarak ominą i gęsiego sobie popłyną."
 Niestety nie pamiętam autora, ale uczyłam się tego wierszyka jako mała dziewczynka.
Robiąc zdjęcia moich najnowszych uszytków miałam go wciąż w myśli.


Gęsi to bardzo mądre zwierzęta, jednak te moje wykazywały się olbrzymią niesubordynacją, psotniki, łobuzy ;-). Nijak nie chciały pozować do zdjęć, a to jedna głowę zadarła, a to druga przysiadła (rymuję?!). No i jest jak jest, takie to indywidualności.


A to dalsza część powiewu wiosny czyli króliki lub zające, nie wiem sama co bardziej przypominają.


 Wszystkie szyjątka to zawieszki i mają wysokość około 12-15 cm.

Jako wstęp do większego projektu chcę Wam pokazać również wianek w stylu marynarskim.

Dla zaprzyjaźnionych z maszyną do szycia, powiem tylko tyle, że szyjemy go z trzech pasków tkaniny o szerokości 10 cm (składamy na pół) i długości 1 metra. Wszystkie informacje i dokładny tutorial jest na forum muratordom  tu i tu  Średnica gotowego to około 32-33cm.

To na dziś tyle, pozdrawiam Was cieplutko i wrócę tu szybciutko (znowu rymuję?!) ;-)

piątek, 19 grudnia 2014

Renifer, owca, królik i miś

Dzień dobry moi mili. Witam serdecznie wszystkich stałych bywalców, ale również nowe osoby które chcą na bieżąco obserwować moje prace.
Dziś w programie szyciowy misz-masz. Zabawki jakie w minionym czasie zrobiłam. Mają już nowe domy, albo w najbliższym czasie do malutkich rączek trafią.

Renifer Andrzej z nami zamieszkał, zaadoptował go mój Paweł.

Króliczka


Julki Miś


i Owieczka która jest jeszcze w podróży.



Pozdrawiam wszystkich cieplutko, nie pracujcie za dużo przy świątecznych porządkach, sprzątamy przecież na bieżąco więc mamy zawsze porządek w domu, prawda?! i nie ma się co zabijać, włosów z głowy rwać, święta i tak przyjdą. No chyba, że teściowa z wizytacją (nie mylić z wizytą) na test białej rękawiczki się do Was wybiera ;-). Buziaki ;-)