Witajcie
Wiosna nie rozpieszcza nas ciepłymi dniami i możliwością wygrzewania się w słoneczku. Niestety kapryśna ta pogoda. Nieco wiosny wniosłam do domu tworząc z papieru gałązkę jabłoni. Podoba mi się efekt, wyszła bardzo realistycznie, prawie czuć jej zapach ;-)
Jak widzicie na zbliżeniu, pręciki to maleńkie supełki pomalowane na żółto,
Płatki to formowana i malowana kredkami i suchymi pastelami krepa włoska, a listki i działki kielicha to bibuła.
Wszystko to przygotowałam z myślą o majowym Wyzwaniu w Szufladzie "Majowy ogród"
Jako inspirację przygotowałam również quilingowy obrazek i obrazek z irysem wykonany haftem krzyżykowym.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quiling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quiling. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 7 maja 2017
wtorek, 13 października 2015
Kryształki
Witajcie.
Postraszyło nas zimą, powiało śniegiem i zabieliło się wszystko w około. Dziecięca radość we mnie wstąpiła i nie mogłam oprzeć się pokusie pobiegania w padającym śniegu z językiem na brodzie, tak już mam ;-).
Zaległości są u mnie bardzo duże w pokazywaniu tego co robię, a tu się dzieje nie mało, bo wkrótce będzie można obejrzeć nowy numer naszej "Szuflady pełnej inspiracji".
Dziś też wyzwaniowo-szufladowo.
Ciężko osobie która z reguły szyje stworzyć coś z wykorzystaniem kryształów. Biżuterii koralikowej póki co się jeszcze nie dotykam, bo jak znam życie to mnie pochłonie na jakiś czas.
Stworzyłam ozdoby do włosów, fascynator:
i kwiat z zawijanej atłasowej tasiemki. Początkowo nie szło mi to wcale, rozplatał mi się, ale metoda prób i błędów znalazłam na niego metodę.
Oczywiście zapraszam wszystkich do udziału w Wyzwaniach organizowanych przez Szufladę :-). Aktualnie trwające zawsze znajdziecie u mnie na pasku bocznym.
Z zaległych rzeczy których nie pokazałam i też w temacie kryształków mam łapacz snów. Chyba działa, bo sypiam bardzo dobrze.
Czasem nachodzi mnie chęć pocięcia i poskręcania papierowych paseczków wtedy różne rzeczy mi wychodzą...np takie butelki.
Serdecznie pozdrawiam i wszystkim dziękuję za przemiłe słowa komentarzy, które zostawiacie pod moimi postami :-).
Postraszyło nas zimą, powiało śniegiem i zabieliło się wszystko w około. Dziecięca radość we mnie wstąpiła i nie mogłam oprzeć się pokusie pobiegania w padającym śniegu z językiem na brodzie, tak już mam ;-).
Zaległości są u mnie bardzo duże w pokazywaniu tego co robię, a tu się dzieje nie mało, bo wkrótce będzie można obejrzeć nowy numer naszej "Szuflady pełnej inspiracji".
Dziś też wyzwaniowo-szufladowo.
Ciężko osobie która z reguły szyje stworzyć coś z wykorzystaniem kryształów. Biżuterii koralikowej póki co się jeszcze nie dotykam, bo jak znam życie to mnie pochłonie na jakiś czas.
Stworzyłam ozdoby do włosów, fascynator:
i kwiat z zawijanej atłasowej tasiemki. Początkowo nie szło mi to wcale, rozplatał mi się, ale metoda prób i błędów znalazłam na niego metodę.
Oczywiście zapraszam wszystkich do udziału w Wyzwaniach organizowanych przez Szufladę :-). Aktualnie trwające zawsze znajdziecie u mnie na pasku bocznym.
Z zaległych rzeczy których nie pokazałam i też w temacie kryształków mam łapacz snów. Chyba działa, bo sypiam bardzo dobrze.
Czasem nachodzi mnie chęć pocięcia i poskręcania papierowych paseczków wtedy różne rzeczy mi wychodzą...np takie butelki.
Serdecznie pozdrawiam i wszystkim dziękuję za przemiłe słowa komentarzy, które zostawiacie pod moimi postami :-).
wtorek, 25 sierpnia 2015
...bo w końcu pada deszcz
Witajcie, och kiedy ja tu byłam...wiem przepadłam :-) ale to było miłe "przepadnięcie". A dziś miło chłodno i deszczowo, już tęskniłam za tym :-).
Lato mnie bardzo rozleniwiło, ale ciesze się, że juz koniec wakacji, że dzieciaki do szkoły wrócą i będę mieć więcej spokoju w domu ;-).
Chcę Was zaprosić do udziału w Wyzwaniu organizowanym przez Szufladę, którego tematem jest gradient/ombre. Ja wyciągnęłam zapomnianą igłę do quilingu i nawinęłam sobie rozetkowe serduszka :-).
Duże tildowe anielice szyłam po raz pierwszy, wykrój pochodzi z książki "Radosne Dekoracje" którą mam dzięki Ani z księgarni Decomade :-). Mają ponad 60 cm wysokości.
Niebieska oczywiście towarzyszy mi w kuchni :-) i stała się inspiracją w Wyzwaniu Szuflady "Pastele"
Chcę również bardzo serdecznie podziękować mici za wyróżnienie, choć było to już trochę czasu temu... Wyróżnienie oczywiście przyjmuję, bo są one bardzo miłe, lubię je :-). Jednakże takie samo wyróżnienie niewiele wcześniej dostałam, moje odpowiedzi na pytania możecie przeczytać o tu (klik).
Pozdrawiam i do następnego ;-).
Lato mnie bardzo rozleniwiło, ale ciesze się, że juz koniec wakacji, że dzieciaki do szkoły wrócą i będę mieć więcej spokoju w domu ;-).
Chcę Was zaprosić do udziału w Wyzwaniu organizowanym przez Szufladę, którego tematem jest gradient/ombre. Ja wyciągnęłam zapomnianą igłę do quilingu i nawinęłam sobie rozetkowe serduszka :-).
Duże tildowe anielice szyłam po raz pierwszy, wykrój pochodzi z książki "Radosne Dekoracje" którą mam dzięki Ani z księgarni Decomade :-). Mają ponad 60 cm wysokości.
Niebieska oczywiście towarzyszy mi w kuchni :-) i stała się inspiracją w Wyzwaniu Szuflady "Pastele"
Chcę również bardzo serdecznie podziękować mici za wyróżnienie, choć było to już trochę czasu temu... Wyróżnienie oczywiście przyjmuję, bo są one bardzo miłe, lubię je :-). Jednakże takie samo wyróżnienie niewiele wcześniej dostałam, moje odpowiedzi na pytania możecie przeczytać o tu (klik).
Pozdrawiam i do następnego ;-).
Subskrybuj:
Posty (Atom)