Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubrania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubrania. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 listopada 2019

Entrelakowy sweterek

Witajcie
Dziś prezentuję Wam mój dotychczasowy, największy udzierg. Czyli sweterek zrobiony na drutach ściegiem zwanym entrelak. Entrelak bywa zwany ściegiem koszykowym, bo wygląda jak wyplatanka.

 Rok temu zakupiłam kilka motków włóczki i nawet zaczęłam go dziergać, ale mocno zniechęciłam się, bo uznałam, że chce inny ściągacz, bardziej elastyczny. Znalazłam ten filmik i według niego zrobiłam ściągacze na dole i przy rękawkach. Oczywiście wszystko wcześniej sprułam i zaczęłam całkiem od nowa, stąd nie mam pewności czy na pewno siedem motków na niego zużyłam.


Najtrudniejsze okazało się wrobienie rękawów, bo nie bardzo wiedziałam jak zgrać wszystko i w którą stronę mają być przechylone kwadraciki, żeby później wszystko się ze sobą połączyło. Wyszukałam ten filmik i według niego przyłączyłam rękawy.

 Włóczka z jakiej go zrobiłam to Drops Delight, wyszedł w rozmiarze XS/S. Dziergałam na drutach nr 3.




Sweterek zgłaszam na wyzwanie w Art Piaskownicy "Wełna i warkocz" 


Prawda jest taka, że ja na drutach nadal umiem jedynie prawe, lewe, dwa razem i narzut, a ten sweterek jest szczytem moich aktualnych umiejętności. Aż w pewnym momencie, to sama nie dowierzałam, że się udało :-).
Sweterek jest cieplutki, bo to w dużej mierze wełna, należy do mojej córki, która jest tak samo wyjątkowa jak i on :-)

Serdecznie wszystkich pozdrawiam 

czwartek, 1 czerwca 2017

Moja mała dama - Amelia

Witajcie
Tak! dziś Dzień Dziecka. To bardzo miłe święto.
Jestem zawsze bardzo dumna z moich dzieci. Syn mój niekoniecznie jest chętny do robienia sobie zdjęć, za to córka daje się namówić na małe sesje :-)
Zatem dziś przedstawiam w pełni jeden z moich projektów wykonany dla mojej córki Amelii. Sukienka i wszystkie dodatki powstały w ekspresowym tempie, były niezbędne na szkolne przedstawienie. Jest to kostium dziewiętnastowiecznej damy. Zarówno suknia, parasol, dekoracja kapelusza i rękawiczki są wykonane przeze mnie.








Kapelusz ozdobiłam krepinowymi różami, organzą i piórkami.


Pod szyją jest duża, dekoracyjna kokarda.


Parasol to też nie lada wyzwanie, z dwóch popsutych zrobiłam jeden dobry, uszyłam na niego poszycie i wykończenie przemalowałam na srebrno.


Pod spódnicą jest duuużo tiulu, aby nadać sukni objętości.


Moja Amelka to już nie mała dziewczynka, tylko bardzo ładna panienka. Imię pasuje do niej w stu procentach :-). Boje się co będzie jak ona zacznie mi chłopaków do domu przyprowadzać, jest bardzo ładna...chyba kupię sobie uzi i groźnego psa :-))) ;-))).

Tymczasem serdecznie Was pozdrawiam


czwartek, 23 marca 2017

Zielony fartuszek

Witajcie
Niedawno przyszło mi uszyć radosny fartuszek dla trzylatki. Bardzo podoba to połączenie kolorów, ma w sobie ogromnie dużo energii.
Wraz z fartuszkiem przygotowałam również dwie opaski pin-up.



Naszyłam także aplikację w kształcie kurki z kolorowymi guziczkami.


 Falbanka to taki bardzo dziewczęcy element, więc musiałam ją doszyć, to było silniejsze ode mnie :-).

Fartuszek zgłaszam do wyzwania na blogu DIY - zrób to sam "Marcowy Moodboard"
Fartuszek jest zielony niczym koniczynka, poniekąd przypomina sukieneczkę, ma również kolorową aplikację niczym wiosenne tulipany, jak również białe kropeczki na fakturze tkaniny przypominające przebiśniegi wśród ich zielonych listków ;-).

 

A na koniec jeszcze nieco krepinowych róż ;-)


Bardzo dziękuję, że tak wiele miłych słów zostawiacie pod moimi postami, jest to dla mnie ogromnie ważne i czytam wszystkie komentarze z wielką radością :-)



niedziela, 19 marca 2017

Żegnamy zimę

Witajcie.
 Zaległości mam ogromne. Zatem prezentuję ostatnie kule temari, jeszcze zimowe. Z niebieskiej jestem wyjątkowo dumna, bo mało kiedy podobają mi się moje prace :-)



Fioletowa to już powiew wiosny :-).

Mało mnie tu, ale tak dużo się dzieje. Okazuje się, że to będzie rok w którym czeka mnie wiele obaw, lęków, wizyt u lekarzy, mnóstwo badań. Kalendarz już zapełniam terminami i numerami telefonów. W końcu doczekałam się konsultacji u endokrynologa dziecięcego, ależ się bałam i cieszyłam. Mój syn ma dużą szansę dostać hormon wzrostu, jakość jego przyszłego dorosłego życia jest przecież bardzo ważna. Mam tylko nadzieję, że żaden szaleniec w rządzie nie cofnie refundacji hormonu wzrostu, bo to miesięczny koszt sięgający kilku tysięcy złotych.

Codziennie szyję, albo coś tworzę i wcale pracy mi nie ubywa ;-). Tak z nienacka wypadło mi szycie kostiumu dziewiętnastowiecznej damy, na uroczystość Dnia Kobiet, do tego jeszcze przygotowanie kilkudziesięciu krepinowych róż. Wszystko co planowałam musiałam odwiesić na kołek. Sukienka wyszła pięknie, do tego uszyłam parasol, koronkowe rękawiczki i udekorowałam kapelusz.


Planuję sesję zdjęciową wśród kwitnących krzewów i wtedy pokażę ją Wam lepiej, dokładniej i ze szczegółami.



Serdecznie pozdrawiam wszystkich i bardzo dziękuje, że do mnie zaglądacie :-)


sobota, 19 listopada 2016

Pandy


Witajcie
W końcu weekend, jakoś wyjątkowo wyczekiwany przeze mnie, bez szczególnej przyczyny, po prostu chciałam nie musieć wstawać o 6:30, tylko pospać z dwie godzinki dłużej.

Trudny tydzień, ale po czterech tygodniach w końcu zakończyłam szereg wizyt u lekarza laryngologa, ot taka banalna przypadłość mojej córki, ale wszystko dobrze już, badanie słuchu na zakończenie wyszło świetnie.
A skoro zaczęłam o mojej córce, to post właśnie o jej ulubionych pandach będzie.
Taki etap dorastania nastał, że Amelka kocha właśnie pandy. Oczywiście mnie się lekkie szaleństwo udzieliło i postanowiłam trochę rzeczy w pandziej kolorystyce uszyć.
Na pierwszy rzut pod igłę poszedł worek na basen, zrobiony z wodoodpornego poliestru.


Doszyłam kieszonkę z przodu na ewentualne drobiazgi, które lepiej, żeby nie zawilgły od mokrych ubrań.


Pandzie łapki wszyłam jako stopery do sznurków.


Jest też mój całkowity debiut, bo z dzianin prawie w ogóle nie szyję, co najwyżej tylko jakieś drobne rzeczy, ale ubrań nie szyłam jeszcze.

Panele z pandami kupiłam w sklepie dresówka.pl, zestawiłam na tym zdjęciu przód i tył bluzy.
Rękaw raglan pasuje tutaj świetnie.


Druga bluza bardzo podobna w konstrukcji, jedynie bez ściągacza na dole.


No i oczywiście komin do kompletu, bo to już czas na cieplutkie uszytki :-).

Moja gwiazda oczywiście zadowolona, no ale ona ze wszystkiego z pandzim pyszczkiem byłaby zadowolona ;-)

Bardzo dziękuję za komentarze jakie pozostawiacie pod moimi wpisami, zapewniam Was, że czytam je wszystkie :-) Serdecznie pozdrawiam wszystkich tu zaglądających.