Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koniki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 czerwca 2019

Troszkę uszytków

Witajcie
Zakochałam się w lamach i alpakach. Jak rzadko kiedy, uległam modzie i zauroczyłam się nimi. Wiedzę na ich temat poszerzyłam, bo jak odróżnić lamę od alpaki to wprost wiedza bezcenna. 


Szablon na nie przygotowałam sama. 



A to już kotek, kojarzący mi się z porcelanowymi figurkami, uszyłam go z ciekawości, bardo ładnie wygląda jako domowy bibelot.




Uszyłam też kilka koników, większych i mniejszych z haftem na siodełku





W końcu też się wzięłam za spróbowanie swoich sił w technice canadian smocking. Okazuje się, że jest prosta, aczkolwiek czasochłonna. Poduszka którą zrobiłam ma około 38 cm średnicy i jest z weluru. Bardzo miękka i nie zbija się w środku, bo jest wciąż miętoszona we wszystkie strony.



Ostatnio mam kilka pechowych dni. Nic mi się nie udaje, leci z rąk. W ciągu czterech dni same katastrofy twórczo-kulinarne. Brązowej lamie wyszła skręcona szyja, igły w maszynie łamią się same na mój widok, nici w bębenku skończyły się 10 cm przed końcem szycia. Trzy razy prułam chustę, bo nie mogłam przejść czterech rzędów bez pomyłki. Bransoletkę pocięłam też trzy razy, bo wyszła nie równo. Chleb bezglutenowy, który piekę już ponad rok i wychodzi świetnie, dwa razy pod rząd się nie udał. Coś rozlane, coś rozsypane, coś zrzucone. A wisienką na torcie był mikser spadający na podłogę, który wyrwał gniazdko. Energia świata coś mi chce przekazać, ale nie wiem co. Pocieszam się, że jak jest źle to kiedyś będzie dobrze, a jak jest dobrze to kiedyś będzie źle, taka nieuchronność losu.
Cieplutko pozdrawiam wszystkich :-)


sobota, 27 października 2018

Kolorowe podsumowanie.

Witajcie
Przejrzałam wszystkie pliki ze zdjęciami jakie zapisałam w komputerze i na pendrive oto wszystko czego Wam nie pokazywałam, czyli kolorowy misz masz. 



Zupełnie identyczną zakładkę już Wam pokazywałam, różnią się jedynie ogonkiem ;-) Na zdjęciach obie.


Konik :-)


Owieczka



Piłki takane



Niech nikomu przez myśl nie przejdzie, że kończę pisać blog. Czasem trzeba zrobić porządki, a następne prace jakie Wam pokażę to będzie wszystko co powstało w aktualnie trwającym październiku.
Mam już przygotowane czapkę, mitenki, bransoletkę, śnieżynki, entrelak w trakcie dziergania, powstaje frywolitkowa śnieżynka, a w planie kolczyki na Halloween jak również koralikowy tutorial, a więc będzie się działo. 

Jak zawsze cieplutko Was pozdrawiam i dziękuję za wszystkie komentarze :-)



czwartek, 18 października 2018

Odkurzanie

Witajcie
Prac mam duuużo, niestety weny na pisanie mniej ;-)
Dziś troszeczkę uszytków, bo jednak szycie to jest to co najlepiej mi wychodzi.
Rozłożyłam (znowu) maszynę na części, zrobiłam jej takie czyszczenie i smarowanie, że pracuje ciszej niż gdy ją kupiłam i ogólnie w końcu nie mam się już do czego przyczepić, jest doskonale wyregulowana, nic nie stuka, nie puka, a przez pewien czas zniechęcało mnie to do szycia.



Konik to już dobrze Wam znany u mnie wzór. Ten ma grzywę z bawełnianej włóczki i haftowane oczy.

Wprowadziłam także troszeczkę haftu owijkoewgo.




Misie i słoniki też już były, więc to żadna nowość.



Uszyłam również laleczkę z kompletem zdejmowanych ubranek. Tym razem sięgnęłam po trykot lalkarski z którego uszyłam ciałko lalki, przez co jest przyjemnie mięciutka.


Serdecznie Was pozdrawiam :-)

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Komin

Witajcie
Jakaś dotkliwą karę powinnam sobie wymyślić, np ban na zakupy przydasi :-D
Jeju znowu na ostatnią chwilkę coś szyję. Jest komin w bajkowe jednorożce.


Dzianinę popularnie zwaną dresówką pętelką, połączyłam z dzianiną minki.


Szycie jest szybkie i nieskomplikowane, zostaje tylko zaszyć ręcznie otwór który został po przewleczeniu na prawą stronę.



Komin posyłam do zabawy " Szyję sobie" u Reni. Na ostatnią z ostatnich chwil ;-)
Ostatnio utonęłam w koralikach, dokładniej w koralikowych bombkach.
Przygotowuję też syna do pobytu w szpitalu, to już w piątek. Denerwuję się tym bardzo.
Pozdrawiam cieplutko.


niedziela, 4 czerwca 2017

...u babci na strychu

Witajcie
Pogalopowałam z tymi postami ostatnio, ale mam tyle różnych rzeczy których tu jeszcze nie pokazałam. Blog to mój pamiętnik i chcę przede wszystkim tu zbierać moje prace.

Moje koleżanki z Szuflady co rusz zmuszają mnie do kreatywności, to fantastyczny zastrzyk twórczy:-). Tym razem w czerwcu zapraszamy wszystkich do udziału w Wyzwaniu "u babci na strychu". Fajny i bardzo klimatyczny temat. Oczywiście zachęcam do zabawy z nami.

Uszyłam konika, nieco pocieniowałam go kredkami i kawą, przyszyłam guziczki do kopytek, kojarzy mi się z zabawkami jakie kiedyś można było ciągnąć za sobą na sznurku.



Mój anioł, (to nie pierwszy jaki uszyłam z tego szablonu) ma bardzo ciekawą historię. Były to jedne z pierwszych laleczek jakie szyłam. Sukieneczkę ma ze starego, lnianego płótna, przypuszczam, że starszego niż ja. Dostałam je od mojej wychowawczyni, która uczyła mnie gdy miałam kilka lat. Teraz już nigdzie takiej tkaniny nie spotkałam.


Oczywiście uwielbiam detale :-)





A na koniec jeszcze piękny wał szkwałowy jaki dziś mogłam z okna oglądać...tam w oddali są Góry Świętokrzyskie...tylko coś ich nie widać ;-)


 Pozdrawiam cieplutko :-)

niedziela, 28 lutego 2016

Kolorowo i wiosennie

Witajcie
Ogromnie mi miło, że wciąż do mnie zaglądacie, dziękuję Wam serdecznie.
Dziś same uszytki, bo mam ich wcale nie mało do pokazania Wam.
Czyli dużo i kolorowo :-)


Są owieczki, które już nie raz u mnie widzieliście



kangurzyce tildy,

podobną do tej już u mnie widzieliście



niebieskie koniki





większy jest naprawdę sporych rozmiarów


Są też harcerze, mundurki szyłam na wzór otrzymanych zdjęć.






Buziaki i pozdrowienia dla Was :-)