Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki do książek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki do książek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 kwietnia 2020

Zmęczona dusza

Witajcie
W ostatnim czasie robię sporo frywolitkowych zakładek do książek.
Wzór w głowie i przez to pracuje mi się bardzo szybko i przyjemnie. Lubię frywolitkę, choć palce bolą i wolno jej przybywa, ale uroku jej odmówić się nie da.
Cały czas przymierzam się do koronki klockowej, oglądam duuuużo filmików z jej nauką i coraz bardziej dojrzewam do niej. Chyba czas na zakup pakietu klocków, będziemy się na siebie gapić, aż nadejdzie TEN dzień ;-)




 Zakładki te mają to do siebie, że można je zrobić jednym czółenkiem. Wzór jest na tyle prosty, że poradzą sobie z nim początkujący. Wzór to fragment schematu z książki Priscilla Tatting Book w opracowaniu Robin Perfetti.





Mimo wszystko ostatni czas zmęczył mnie, może nie aż tak fizycznie, ale emocjonalnie bardzo...

 Pozdrawiam cieplutko

niedziela, 19 maja 2019

Zakładki

Witajcie
Wprawdzie farbki akwarelowe należą do mojej córki, ale nie sposób się im oprzeć, gdy czasem pozostawi je w nieładzie. Lubię malować, gdyby ktoś za mnie gotował obiady, sprzątał i prasował to miałabym zdecydowanie więcej czasu na malowanie ;-)



Frywolitkuję wszędzie gdzie to możliwe, a możliwe jest w wielu miejscach, szydełko jak się okazuje od trzech miesięcy noszę w torebce, nawet jeśli nie biorę czółenek. To jest dopiero skrzywienie ;-)
Zakładki te zrobiłam we wszystkich kolorach w jakich chciałam je zrobić. Wzór pochodzi z bloga Robin Perfetti, link znajdziecie we wcześniejszych postach z frywolitką.




Serdecznie pozdrawiam


środa, 3 kwietnia 2019

Frywolitkowa wiosna

Witajcie
Troszkę się zagapiłam z publikacją tego posta :-)
Prezentuję Wam niewielką frywolitkową serwetkę znalazłam ją na instagramie u @dearest.canim, nici jakich użyłam to DMC Babylo 20 :-)


Rozpoczęłam też drugą właściwie identyczną serwetkę, różnica jest tylko w braku kilku pikotków, bo uznałam, że jest ich odrobinkę za dużo. No i chwalę się moimi nowymi, ręcznie robionymi czółenkami :-)

I jeszcze taka zakładka wzór już u mnie był, we wcześniejszych postach znajdziecie link do miejsca publikacji wzoru. Nitka to również DMC Babylo 20


Serdecznie pozdrawiam


środa, 27 czerwca 2018

Kolorowa zakładka

Witajcie
Bardzo podoba mi się ten frywolitkowy wzór na zakładki. Chciałam, aby była w soczystych kolorach lata.


Kordonek to DMC babylo o grubości 20. Właściwie to czeka, aby z niego zrobić lariat, ale chyba jeszcze poczeka troszeczkę ;-).


Bardzo przyjemnie robi się ten wzór, jest to moja druga zakładka nim robiona i coś mi się wydaje, że nie ostatnia. Zaczęłam w minioną sobotę, oczywiście dłubię zawsze takie rzeczy w oczekiwaniu, aż się coś upiecze, ostatnio dużo chleba i mięs piekę więc często czekam :-))).



Zrobiłam też taki ozdobny sznureczek, zakończony małym chwostem. Czy taki sznureczek ma jakąś nazwę?!



Zakładkę posyłam do wyzwania na blogu Art-piaskownicy "Supełki"

 

Serdecznie pozdrawiam :-)

czwartek, 31 maja 2018

Co się stało, że mnie tu nie było?

Witajcie.
Półtora miesiąca przerwy, to sporo czasu. Co się stało, że nie piszę?! Wiele rzeczy i chwile zwątpienia, miałam nawet zaniechać prowadzenie bloga, bo w sumie co z tego mam, owszem miło się czyta pochwały, bo to dowartościowuje, ale blog zabiera czas. Mam całkiem sporo problemów, spraw do rozwiązania i codziennych trosk, czasem mnie to przerasta.
Druga sprawa to wszystko przewartościowałam, skończyłam z późnym chodzeniem spać czy wczesnym wstawaniem, bo coś mam zrobić przy komputerze, bo w ogóle coś mam zrobić. Lubię prace ręczne, ale nie będę się zarzynać, żeby zdążyć, albo zrobić coś za kogoś.
Inna kwestia to mój syn miał od Wielkanocy trzy pobyty w szpitalu i ma ścisłą dietę bezglutenową, co ni mniej ni więcej oznacza tyle, że trzeba było mocno zmodyfikować naszą dietę, wielu rzeczy się nauczyć i eksperymentować w kuchni. To nie jest takie pstryknięcie w palce i już wszystko wiesz i umiesz. Czytając o glutenie dotarłam na skraj internetu, a o roli immunoglobulin w organizmie to jakąś magisterkę mogłabym trzasnąc, pół internetu o tym przeczytałam, bo drugie pół od tego czasu dopisali ;-).
I jeszcze jedna rzecz czyli mój ogródek, który wymaga wiele pracy i ciągłego doglądania, w poprzednim roku mocno go zaniedbałam z braku chęci i czasu, lubię tam pracować i doglądać rośliny, cieszą oko.
Jest także wiele innych spraw o których nie chcę tu pisać, ale wiem, że to zrozumiecie.
Chyba tylko dzięki temu, że współtworzę blog DIY i blog Szuflady tu jestem, bo stałe publikacje jakich się tam podjęłam sprawiają, że sumiennie staram się dotrzymać terminów. Ciągną mnie, żebym nie przestawała pisać i tworzyć.
Czasem każdy ma taki moment, że zapatrzy się w okno, popłyną łzy i powie sam do siebie "kurwa mam dość". To był właśnie taki czas...

A teraz coś dla oka czyli kilka moich prac :-)


Tutorial na szydełkowy koszyczek znajdziecie na blogu DIY 

 Tutorial na tę bransoletkę znajdziecie również na blogu DIY


Cieplutko pozdrawiam :-)


środa, 28 lutego 2018

Zakładka do książki

Witajcie
Prezentuję Wam frywolitkową zakładkę do książki. Podoba mi się ta frywolitka coraz bardziej i bardziej.


Wykorzystałam wszystkie elementy frywolitkowe jakich do tej pory nauczyłam się na wspólnym frywolitkowaniu z Justyną i Renią. Schemat znajdziecie tu.


Zrobiłam ją z kordonka to DMC Babylo 10. Ostatnio przyszły mi kolejne kolory tych kordonków więc zapewne niebawem coś z nich usupłam. Póki co zaczęłam robić serwetkę "Wiosna 2018" ze wzoru od Renulek, pokażę Wam ją niebawem :-)


Zakończyłam i wysłałam różowe kwadraciki o których pisałam wcześniej. Wiem też, że już doszły do Catchy. Akcja została przedłużona i trwa do końca marca :-).


Pozdrawiam wszystkich cieplutko :-)


sobota, 18 czerwca 2016

Zakładkowy szał ;-)

Witajcie. Wróciły już moje skarby z górskich wojaży :-). Stęsknieni i wypoczęci wszyscy. Czekoladowe maffinki na powitanie przygotowałam, oczywiście pieczenie nie obyło się bez zamarcia mego serca. Przez ten wczorajszy wiatr na chwilę przerwano dostarczani prądu, zamarłam w bezruchu z wykrzywioną w konsternacji miną i zmarszczonym czołem, trwało to z pół minuty, ale ile myśli i emocji przepatatajało przez moją głowę to Stwórca raczy tylko wiedzieć. Maffinki pyszne były, już nawet okruszków nie ma ;-)

  W Art - Piaskownicy trwa jeszcze chwil kilka zakładkowe wyzwanie, a więc zaszalałam, zrobiłam ich dziewięć :-). Wszystkie pomalowane według mojego sepiowego pomysłu esencją herbacianą dla "podciągnięcia" kolorów i postarzenia.






Jeśli miałabym wybrać jedną książkową zakładkę to najbardziej podoba mi się ta:





Serdecznie pozdrawiam.

piątek, 13 maja 2016

Owady

Witajcie :-)
Co by nie powiedzieć to maj pracowity nie tylko dla pszczółek jest. Kiedyś tak nie było miałam na wszystko więcej czasu...buuu ;-((

W Szufladzie mamy nowe świetne wyzwanie, tym razem wypalać w drewnie mi się zachciało, bardzo przyjemne zajęcie, szczególnie że praca i obróbka drewna, jego zapach są mi bliskie od najmłodszych lat.




 Na życzenie syna jako ostatni powstał dekor z dużym żukiem :-)))) to żuk gnojarz...co te dzieci w głowach mają to ja nie wiem :-))))

Powstał także brelok do kluczy, oj wypalenie takich kółeczek przyprawiło mnie o niemałe nerwy ;-).
Brelok został kilkakrotnie polakierowany Vidaronem.



Ale to nie wszystko czym ostatnio z ciekawości się zajęłam. Dla mojej córki, albo może właściwiej- pod pretekstem, że to dla córki :-))))) zaopatrzyłam się w glinkę polimerową Cernit i takie oto motyle powstały, a do tego jeszcze kilka koralików.





Że z postami jestem do tyłu to wiadomo nie od dziś. Mam jeszcze do pokazania zaległą, ręcznie malowana bransoletkę w greckie meandry


i zakładkę do książki w egipskie wzory i skarabeuszem z glinki polimerowej.



To tyle na dziś, bardziej na bieżąco jestem na moim facebookowym fanpagu, zapraszam również tam 
:-)

Pozdrawiam wiosennie