Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 czerwca 2014

Wielkie oczy

Witajcie kochani, jestem, jestem :-), miło jest mi bardzo, że cały czas zaglądacie tu do mnie, nawet jak mnie nie ma, problemy techniczne chwilowo mam, mam nadzieję, że przejściowe :-)

 Powstały u mnie sowy i to tak szybko powstawały :-), bo moje dzieci jadą jutro na konkurs matematyczny i ich drużyna nazywa się Małe Sowy (zupełnie jak moja blogowa koleżanka, ale to zbieg okoliczności, pozdrawiam Cię Agatko).
 W tej sytuacji uszyłam kilka maskotek drużyny i powstały też kotyliony, a nawet transparent, ale nie mam jego zdjęcia. Podoba mi się w nich to, że patrzą wielkimi oczyma we wszystkie strony:-)





 kotyliony dla drużyny
 Na Dzień Mamy dostałam od dzieci zrobionego stworka co to wszystkie moje smutki wysłuchuje i nikomu nie zdradzi ich, świetny jest:-). Ja z założenia prezenty kupuję sobie sama, bo wtedy są zawsze trafione, ja z okazji mojego święta sprawiłam sobie komplet kluczy nasadowych hi hi hi :-).


 Byłam niedawno na wycieczce, a właściwie to na pielgrzymce w Łagiewnikach, bo dzieciaki moje miały rocznicę Pierwszej Komunii
na tą wieżę weszłam po schodkach czyli nie jest wcale źle z moją kondycją.

Oczywiście będąc w Krakowie nie można nie spróbować pokonać Smoka Wawelskiego, to mój dzielny syn :-)
no i karmić gołębi na Starym Rynku

Trzymajcie mocno kciuki jutro czyli w czwartek.
Pozdrawiam Was cieplutko, miłego wieczoru.