Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 stycznia 2021

Noworoczne uszytki

 Witajcie

Miałam kilka dni wolnego, odpoczęłam sobie i wyspałam się na zaś ;-) Nowy rok przywitałam bez żadnych szczególnych postanowień, może jakieś zrobię od początku lutego...

Jedyne o czym tak naprawdę marzę i do czego dążę, to żeby było spokojnie, nudno nawet, z utartym schematem dnia. W tamtym roku z jednym mężczyzną się rozstałam, jednego pochowałam, no i się też w jednym zakochałam, było dużo emocji. To będzie pamiętny rok.

A dziś przychodzę do Was z najnowszymi uszytkami. 



Bardzo tęskniło mi się do szycia zabawek, dziewczyny z Szuflady motywują mnie tematami nowych konkursów i po to właśnie, aby przygotować inspiracje przysiadłam do maszyny.






I jeszcze symbole szczęścia na nowy rok, oby lepszy.



Serdecznie pozdrawiam :-)


środa, 19 lutego 2020

Szyję i żyję ;-)

Witajcie.
Nie, nie zapadłam się pod ziemię, trochę zamknęłam się w swojej czasoprzestrzeni, mam poczucie, że tego mi trzeba było, że to był czas, aby zajrzeć w siebie, a to nie łatwe i nie raz bardzo bolesne. W końcu czytam odłożone na później  książki, gapie się nocą w gwiazdy i czekam na przeloty Starlinków ...ostatnio mam na ich punkcie "coś".

Pamiętacie kangurki, które kiedyś szyłam, tym razem zrobiłam go z trykotu lalkarskiego.




Wygrzebałam też koraliki, no i dużo ich mam, ciut za dużo ;-)



Czasem trudno uporządkować rozbiegane myśli, a u mnie one czasem galopują, dobrze jest mieć hobby, to jest właściwe dar z nieba, bo pozwala odlepić się od świata i emocji... przecież i tak wszystko się z czasem wyklaruje, zawsze tak jest.
Mam w sobie ogromną potrzebę zmian i może nie koniecznie jeszcze wiem z której strony się za to wszystko zabrać, bo jednak zmiany to stracenie kontroli czyli tym samym poczucia bezpieczeństwa, ale wisi to w powietrzu.

Serdecznie Was pozdrawiam :-*


sobota, 23 listopada 2019

Lala do kochania

Witajcie
Ruszyłam z tworzeniem, po kilkumiesięcznym spowolnieniu dzieje się dużo, oczywiście wszystko na bieżąco jest na Instagramie. Blog jest bardziej czasochłonny, nawet pomyślałam o zaprzestaniu prowadzenia go w związku z kradzieżą mojego zdjęcia i opisaniem go jako "praca własna". Ale nie, no pomyślałam, że jakiejś francy się nie dam. Choć było mi przykro bardzo, bo jeszcze Małgorzata-złodziejka mnie zwyzywała, gdy jej wyjaśniłam w czym rzecz. No cóż są ludzie i parapety. Gdyby głupota bolała to co po niektórzy nie daliby rady podnieść się z łóżka.
Tak więc blog będzie trwał do póki mi komputer nie umrze, nie stracę wzroku albo świat się skończy ;-)

Przychodzę do Was z laleczką, którą uszyłam dla niebieskookiej Ani. Byłam bardzo wzruszona, bo ona miała moją lalkę, którą zamówiła u mnie koleżanka kilka lat temu, jak dowiedziałam się, że jest to ukochana lalka, to zrobiło mi się tak cieplutko w sercu. Byłam bardzo szczęśliwa, że ją poznałam i że mogłam jej dać osobiście tę lalkę, bo wiedziałam, że na nią czeka.





Wszystkie ubranka są zdejmowane, na gumeczce lub zapinane na rzepy.



Detale muszą być, bo to właśnie odróżnia rękodzieło od masówki.






Serdecznie wszystkich pozdrawiam

środa, 31 lipca 2019

Noriko Bag

Witajcie.
Lato ma ten urok, że bywa kapryśne. Zwyczajowo w upały umieram, a w deszcz mogę tańczyć.
Zafiksowałam się mocno na punkcie mojego ogródka, bo chcę troszkę porządków tam zrobić, nasadzić nowych roślin i przekopać te z niewłaściwych stanowisk na przyjaźniejsze im miejsca, a do tego przecinka krzewów, jestem podrapana jak po zabawie z dzikim kotem ;-). Sprawia mi to ogromną radość, fakt że wracam wieczorem ciągnąc za sobą ręce po ziemi, ale rano jest myśl co by tu dzisiaj wykopać :-).

A tym czasem prezentuję, Noriko Bag czyli torebeczkę uszytą ze starych jeansów córki, ale odłożyłam je ze względu na ten cudny haft. Wykrój znalazłam przez Pinterest.





I jeszcze troszkę ogródka :-)

Hortensja ogrodowa - pani ogródka

Rojniki które miały nie urosnąć

Mieczyki rozpoczęły grać koncert kolorów.

Serdecznie pozdrawiam :-)

środa, 12 czerwca 2019

Koralikowe ściegi

Witajcie
Nie tak dawno, na blogu sklepu Pasart pojawił się mój tutorial na koralikową lamę ściegiem brick. Kurs znajdziecie tutaj https://www.pasart.pl/blog/jak-zrobic-broszke-sciegiem-brick-stitch-kurs-tworzenia-bizuterii/
To przeurocze zwierzaki, zapraszam Was na ten kurs :-)




A to jeszcze kilka innych moich prac wykonanych techniką brick stitch




Końska głowa to już peyote z maleńkich toho 15.

Serdecznie pozdrawiam :-)


poniedziałek, 10 czerwca 2019

Troszkę uszytków

Witajcie
Zakochałam się w lamach i alpakach. Jak rzadko kiedy, uległam modzie i zauroczyłam się nimi. Wiedzę na ich temat poszerzyłam, bo jak odróżnić lamę od alpaki to wprost wiedza bezcenna. 


Szablon na nie przygotowałam sama. 



A to już kotek, kojarzący mi się z porcelanowymi figurkami, uszyłam go z ciekawości, bardo ładnie wygląda jako domowy bibelot.




Uszyłam też kilka koników, większych i mniejszych z haftem na siodełku





W końcu też się wzięłam za spróbowanie swoich sił w technice canadian smocking. Okazuje się, że jest prosta, aczkolwiek czasochłonna. Poduszka którą zrobiłam ma około 38 cm średnicy i jest z weluru. Bardzo miękka i nie zbija się w środku, bo jest wciąż miętoszona we wszystkie strony.



Ostatnio mam kilka pechowych dni. Nic mi się nie udaje, leci z rąk. W ciągu czterech dni same katastrofy twórczo-kulinarne. Brązowej lamie wyszła skręcona szyja, igły w maszynie łamią się same na mój widok, nici w bębenku skończyły się 10 cm przed końcem szycia. Trzy razy prułam chustę, bo nie mogłam przejść czterech rzędów bez pomyłki. Bransoletkę pocięłam też trzy razy, bo wyszła nie równo. Chleb bezglutenowy, który piekę już ponad rok i wychodzi świetnie, dwa razy pod rząd się nie udał. Coś rozlane, coś rozsypane, coś zrzucone. A wisienką na torcie był mikser spadający na podłogę, który wyrwał gniazdko. Energia świata coś mi chce przekazać, ale nie wiem co. Pocieszam się, że jak jest źle to kiedyś będzie dobrze, a jak jest dobrze to kiedyś będzie źle, taka nieuchronność losu.
Cieplutko pozdrawiam wszystkich :-)