Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wianki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wianki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 czerwca 2018

Różyczki

Witajcie
Na moich drzwiach co zmiana pory roku lub świąt jest inny wianek, przygotowuję ich kilka rocznie, zwykle z materiałów jakie mam pod ręką, staram się nie kupować gotowych baz, lub wykorzystywać te z poprzednich prac.

Tym razem uszyłam różyczki, bo wiosna kolorowa i kwiatowa jest przecież.Wianek przygotowałam z myślą o wyzwaniu na blogu Szuflady.


Tutorial na te różyczki już wkrótce będzie można zobaczyć na blogu DIY.




Zapewne wiecie, że na blogu DIY prowadzę cykl o koralikach, tam też znajdziecie tutorial na różyczkę z koralików w technice french beading i bardzo mocno namawiam Was do zabawy


Cieplutko pozdrawiam :-)

czwartek, 31 maja 2018

Co się stało, że mnie tu nie było?

Witajcie.
Półtora miesiąca przerwy, to sporo czasu. Co się stało, że nie piszę?! Wiele rzeczy i chwile zwątpienia, miałam nawet zaniechać prowadzenie bloga, bo w sumie co z tego mam, owszem miło się czyta pochwały, bo to dowartościowuje, ale blog zabiera czas. Mam całkiem sporo problemów, spraw do rozwiązania i codziennych trosk, czasem mnie to przerasta.
Druga sprawa to wszystko przewartościowałam, skończyłam z późnym chodzeniem spać czy wczesnym wstawaniem, bo coś mam zrobić przy komputerze, bo w ogóle coś mam zrobić. Lubię prace ręczne, ale nie będę się zarzynać, żeby zdążyć, albo zrobić coś za kogoś.
Inna kwestia to mój syn miał od Wielkanocy trzy pobyty w szpitalu i ma ścisłą dietę bezglutenową, co ni mniej ni więcej oznacza tyle, że trzeba było mocno zmodyfikować naszą dietę, wielu rzeczy się nauczyć i eksperymentować w kuchni. To nie jest takie pstryknięcie w palce i już wszystko wiesz i umiesz. Czytając o glutenie dotarłam na skraj internetu, a o roli immunoglobulin w organizmie to jakąś magisterkę mogłabym trzasnąc, pół internetu o tym przeczytałam, bo drugie pół od tego czasu dopisali ;-).
I jeszcze jedna rzecz czyli mój ogródek, który wymaga wiele pracy i ciągłego doglądania, w poprzednim roku mocno go zaniedbałam z braku chęci i czasu, lubię tam pracować i doglądać rośliny, cieszą oko.
Jest także wiele innych spraw o których nie chcę tu pisać, ale wiem, że to zrozumiecie.
Chyba tylko dzięki temu, że współtworzę blog DIY i blog Szuflady tu jestem, bo stałe publikacje jakich się tam podjęłam sprawiają, że sumiennie staram się dotrzymać terminów. Ciągną mnie, żebym nie przestawała pisać i tworzyć.
Czasem każdy ma taki moment, że zapatrzy się w okno, popłyną łzy i powie sam do siebie "kurwa mam dość". To był właśnie taki czas...

A teraz coś dla oka czyli kilka moich prac :-)


Tutorial na szydełkowy koszyczek znajdziecie na blogu DIY 

 Tutorial na tę bransoletkę znajdziecie również na blogu DIY


Cieplutko pozdrawiam :-)


środa, 11 października 2017

Rustykalny wianek

Witajcie
Jesień rozgościła się na dobre, ale mimo deszczowej pogody, bardzo lubię ten czas. Choć nie zawsze jest kolorowo i niebo przykrywają ołowiane chmury, to właśnie w takie dni mam czas na tworzenie różności.
Dziś przychodzę z jesiennym wiankiem z darami natury zebranymi na spacerze wśród pól i zagajników.

Bazą jest kartonowe koło wycięte z pudełka po pizzy i zmięte gazety posklejane taśmą malarską, lubię upcyklingowe zabawy.

Cały wianek okręciłam skórkami z kolb kukurydzy...prostuję je prostownicą do włosów :-)


Udekorowałam go małymi dyniami zrobionymi z kolorowych ścinków bawełnianych tkanin.


A także mnóstwem kolorowych skarbów natury...
Są owocniki trzmieliny i głogu z nad stawu, dzikiej róży z pobliskich krzaków oraz łuski dzikiego chmielu. Trzcinę przyniosłam z dzikich zarośli znajdujących się niedaleko torów kolejowych. Jest też sorgo i ziarna grochu. Przypadkiem też znalazłam w książce zasuszone, ubiegłoroczne liście dzikiej gruszy, świetnie wkomponowały się w projekt.


A jako wisienka na torcie jest kokardka również zrobiona z kukurydzianych skórek...te kręciłam na lokówce :-))).

Uwielbiam tak tworzyć "z niczego" to ogromna frajda. Wianek wyszedł bardzo jesiennie i sielsko, podoba mi się.



Mój wianek posyłam do wyzwania na blogu Art - Piaskownica: STYLE - rustykalny



Cieplutko pozdrawiam wszystkich :-)



środa, 17 maja 2017

Wianki

Witajcie
Mam do siebie żal, że nie piszę bloga regularnie, to przecież mój robótkowy pamiętnik, już niejednokrotnie sama wertowałam jego "kartki", aby znaleźć jakąś swoją pracę, przydał się bardzo. W zasadzie dopiero przez to doceniłam, że mam miejsce w którym zbieram swoje prace i mogę patrzeć wstecz jak wiele się nauczyłam, jak duży postęp zrobiłam, ale też widzieć jak wiele pracy jeszcze przede mną.

Dziś przybywam z wiankami, czterema, bardzo podobnymi. Dwa są, bardzo energetyczne i mocno kolorowe.





 A dwa stonowane i spokojne





Co myślicie o nich? 
Chcę także podziękować wszystkim za to, że jesteście, wszyscy jesteście wyjątkowi niesamowici, twórczy, zdolni i bardzo doceniam to, że zaglądacie tu do mnie :-) Dziękuję.



piątek, 30 grudnia 2016

Święta, święta i po...

Witajcie. 
Święta za nami, tylko ja z postami świątecznymi się nie wyrobiłam ;-).
Grudzień nieco zawirowań przyniósł, głównie zdrowotnych, ale już nikt nie kaszle, nie smarka się. Mam nadzieją, że tak pozostanie :-).

Na moje świąteczne drzewko nieco dzwoneczków udziergałam. Zrobiłam im również dusze, żeby mogły "dzwonić".



Ten jeden jest zrobiony według mojego pomysłu.


 Przygotowałam dla Was schemat na jego wykonanie :-).

Nie mogło się obejść bez świątecznych dekoracji. Biel i srebro to te kolory które podobają mi się najbardziej w świątecznych kompozycjach.
 Powstał mały stroik na stół


I znacznie większy na drzwi.


Oczywiście w świątecznym przypływie udało mi się namówić moje latorośle do przygotowania bombek na choinkę ;-) 



Serdecznie wszystkich pozdrawiam i wszystkim bardzo dziękuję za świąteczne życzenia  ^_^ 

czwartek, 24 listopada 2016

Jeszcze jesiennie

Witajcie
Pozostał nam jeszcze miesiąc astronomicznej jesieni. Oczywiście ze zmianą pór roku i na moich drzwiach zmienia się dekoracja. Wiem, że już wiele osób tworzy pod kontem nadchodzących Świąt, ale mimo wszystko staram się nie dać zwariować ;-).
Wianek ozdobiłam wypalanym w drewnie napisem i skarbami natury jakie nazbierałam przez minione miesiące. Bardzo lubię dekoracje w takim surowym, naturalnym klimacie, są całkowicie ekologiczne.


 Bazę wianka zrobiłam samodzielnie, z gałązek brzozy i winobluszczu,


 podobają mi się ozdobne, wykręcane wąsy tej rośliny :-)




No i musiałam poddać post edycji. Po nocach nie śpię, czytam Wasze blogi i tak właśnie ta Dorota co ma kota opublikowała post. Czytam, czytam i pewnie gdyby nie to, że trzecia w nocy była, to bym się "na głos" w czoło klepnęła. No tak, ja chyba oprócz bezsenności mam zaniki pamięci. Przecież z początkiem miesiąca czytałam post u Danutki, o listopadowych Dębowiaczkach. Gapa jestem :-D. 
Mój wianek jak najbardziej pochodzi z darów lasu i są w nim zarówno jasne brązy jak i maleńki akcent starego złota, fakt że jest taki tyci tyci przy kokardce, ale w tym roku złotko mnie nie kręci ;-(. Jeśli Danutka zaakceptuje, to chętnie dołączę do zabawy w  Cyklicznych kolorkach.



Serdecznie wszystkich pozdrawiam :-).


czwartek, 21 lipca 2016

W kropeczki

Witajcie
Chyba pamiętacie jeszcze minione candy. Takie oto wianki przygotowałam dla wylosowanych osób.

Granatowy z białym, z dodatkiem szarości złamanej brązem - dla Edytki. Wiem, że już dotarł do nowej właścicielki :-)
Bardzo elegancki i zapewne powtórzę jeszcze to zestawienie kolorów.




A kolorowy, wiosenny dla Tatiany. Prawie identyczny jak ten z banerka (tamten zdobi drzwi wejściowe do mojego domu i przetrwał bez uszczerbku kilka wichur, burz.... trwa tam dzielnie ;-)).
Z Tatianą umówione jesteśmy na odbiór osobisty, z czego ogromnie się cieszę i już doczekać się  nie mogę :-)



Granatowo-biały wianek zgłaszam na wyzwanie w Art - Piaskownicy Kolory czerwca -"kropki".


A w kropeczki uszyłam jeszcze literki dla najmłodszej Iskierki w rodzinie.
Malutkie są, maja kilkanaście centymetrów, takie właśnie idealnie pasowały do łóżeczka.


Pozdrawiam serdecznie.