poniedziałek, 22 lutego 2016

Każdy dzień jest specjalną okazją

Witajcie moi kochani. Może pogoda dziś nie najatrakcyjniejsza, ale ja obudziłam się z ogromnym, niczym nie wytłumaczonym entuzjazmem :-).
Blog troszkę opuściłam i wiem o tym, ale nie chcę go pisać na siłę, bo prac mam bardzo wiele których tu nie pokazałam, tylko brak mi w głowie tych kilku słów które chciałabym Wam przekazać.



Z początkiem miesiąca w Szufladzie ogłosiłyśmy wyzwanie "Jezioro Łabędzie". W inspiracjach nie mogło zabraknąć baletnicy. Ja takową uszyłam.
Tiulowa trzywarstwowa spódniczka, atłasowe ubranko,


a we włosach malutkie różyczki zrobione nad świeczką.




W naszej Szufladzie mamy zwyczaj robić sobie prezenty. Czasem robimy je sobie zupełnie spontanicznie, a raz w roku umawiamy się na wymiankę. Piękne rzeczy każda z nas dostała, wszystkie zrobione własnoręcznie i z serducha. Sami zobaczcie tutaj: (klik)Ja przygotowałam paczkę niespodziankę dla Diany. Kiedyś spotkałyśmy się osobiście, co było bardzo miłym doświadczeniem:-).

Wiedząc, że Diana lubi jasne kolory, pastele, ma różany ogród i ma małą córeczkę przygotowałam dla niej takie rzeczy:

-szkatułka

w środku podpisana inicjałami, aby nie było wątpliwości do kogo należy ;-)


-mała skarbonka dla małej damy, również podpisana, aby wiadomo było kto przechowuje tam swoje skarby.

cała w delikatnych spękaniach, a na górze motylek i transfer




-chustecznik, mój pierwszy jaki dotychczas zrobiłam ;-)



i jeszcze inne drobiazgi, zakładka i słodycze.

Ja natomiast otrzymałam piękne uszytki od Doroty. Wszystko niebieskie, takie idealnie dobrane do mojej kuchni :-) Ależ mi radość tym sprawiła.

W paczuszce były poszewki na jaśki, dekoracyjne "łapki", trochę przydasi, słodyczy i wisienka na torcie czyli fartuszek, ale nie taki sobie zwyczajny, tylko prawie jak suknia balowa królewny ;-), bo przecież ja jestem królową w mojej kuchni ;-). Wszystko takie piękne i jedyne w swoim rodzaju.
Właśnie ten fartuszek taką myśl mi podsunął na tytuł tego posta. Bo gdy wzięłam go w dłonie, pomyślałam, że taki piękny, że szkoda go teraz będzie pobrudzić, bo to tyle pracy pochłonęło.
Takie moje i pewnie wielu z Was myślenie, że szkoda zniszczyć, lepiej odłożyć na specjalną okazję. Ale przecież każdy dzień jest specjalną okazją i każdy powinniśmy celebrować jak prawdziwe święto. Nie trzeba najpiękniejszych rzeczy chować do szafy i wyciągać dwa razy w roku.Świąteczny, haftowany obrus może leżeć na stole nie tylko od święta, ale czasem miło jest go położyć i patrzeć na niego, cieszyć oczy i duszę. A w czerwonych, wysokich szpilkach zakładanych tylko na wielkie wyjścia można równie dobrze smażyć naleśniki w swoim małym królestwie...ja tak czasem robię i mam się wtedy świetnie ;-)

Pozdrawiam Was cieplutko w ten wietrzny dzień :-)


11 komentarzy:

  1. piękne napisane, prześliczne prace, oj wogóle jakoś dziś tak ślicznie, bo u mnie w końcu słonko nos zza chmury wychyla, aż mi się buzia zaczęła uśmiechać:) pozdrawiam i oby każdy dzień był tym, jednynym wpaniałym cudownym:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Baletnica cudowna :) a tu masz racje każdy dzień jest wyjątkowy :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo pięknie i pozytywnie u Ciebie :)) Istne skarby - zarówno materialne jak i duchowe :) bo przecież każdy dzień jest powodem do świętowania :)) Pozdrawiam i dziękuję za tego posta :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Tyle pięknych rzeczy w jednym poście!
    Śliczną baletnicę uszyłaś i pięknie ją uczesałaś. Bardzo mi się podoba skrzyneczka dla Diany.
    W takim fartuszku rzeczywiście można poczuć się jak królowa kuchni :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Baletnica jest cudna !!!!
    Sliczne rzecza zribilas dla Diany a twoje prezenty ktore dostalas, to mozna troszke pozazdroscic.....Kroluj w twojej kuchni i swietuj kazdy dzien !!!!
    Pozdrawiam goraco
    Gabi

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne wszystko.. wiem, jak to jest z tym pisaniem, więc często sama zamiast pisać, to wrzucam zdjęcia, może i to łatwizna, ale z drugiej strony sygnał... jestem, żyję, tylko czasu brak... Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczna lala i super wymiana :)

    OdpowiedzUsuń
  8. po raz kolejny podziwiam Twoje dzieła. Masz niewyobrażalną ilość pomysłów i fantastyczne umiejętności (do tego czas i pracowitość). Baletnica urocza. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. urzekła mnie wizja Honoratki w czerwonych szpilkach nad patelnią z naleśnikami! ;-D
    masz rację, każdy dzień to dar!
    i tak należy do traktować a życie celebrować!

    a baletnica - proszę mi tu jezioro łabędzie! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  10. Skarbeńku, Twoje Szyjątka są najlepsze na świecie !!

    OdpowiedzUsuń