środa, 8 października 2014

Zostałam okradziona


Dziewczyny jakiś czas temu pokazałam Wam kurs na ławeczkę z patyczków do lodów. Chciałam się z Wami podzielić moim pomysłem na fajną rzecz z niby niczego. Miło mi było, że i ja mogę Was czegoś nauczyć, zainspirować, bo Wy wciąż mnie inspirujecie i uczycie. Chciałam coś dać od siebie. Jakież było moje zdziwienie jak wczoraj przeglądając linki na pulpicie bloggera zobaczyłam, że mój kurs został skradziony i opatrzony logiem jakiejś osoby. Co z tego, że na końcu podała źródło skopiowania to nawet nie jest aktywny link, mnie o pozwolenie nie pytała. Skradzione zostały zdjęcia z dwóch postów. Szlag mnie trafił. Sami zobaczcie http://marrietta.ru/post339269025/?upd. To moje zdjęcia, to ja je zrobiłam, to ja poświęciłam swój czas, a ta osoba mi je bezczelnie ukradła. Jestem wściekła, nikt nie pytał mnie o pozwolenie. Mam nauczkę, znak wodny trzeba zacząć umieszczać, brak poszanowania cudzej własności.
Dziewczyny, musiałam, po prostu musiałam, bo mi przykro, bo wściekła jestem, łzy w oczach mam to pisząc. Może ktoś powie, że nie warto, że to świat się nie wali, ale jestem rozgoryczona i jeśli możecie to napiszcie jej kilka słów co o tym myślicie, bo ja obawiam się, że mogłabym jej bardzo niecenzuralną wiązankę zostawić i muszę najpierw ochłonąć.



38 komentarzy:

  1. Ale bezczelność !!! To trzeba mieć tupet, żeby przywłaszczyć sobie czyjś pomysł jako swój !!! Ja na twoim miejscu napisałabym do niej, może chociaż trochę zrobiłoby jej się głupio. Wiem, że to małe pocieszenie, ale chociaż tyle możesz zrobić. Nie przejmuj się i twórz dalej !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. bezczelność, przykre że Cię to spotkało

    OdpowiedzUsuń
  3. Slow brakuje...Ale niestety coraz czesciej cos takiego sie czyta.....Ja bym do tej baby napisala i opieprzyla jak nic......Ale to chyba i tak by nic nie pomoglo....
    Nie psuj sobie nerwow...To nie warto.
    Nastepnym razen daj znak, ze to twoje dzielo.
    Pozdrawiam cie goraco i zycze mimo wszystko milego dnia.
    Gabi

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem Twój gniew Kochana, w końcu to Ty się napracowałaś, żeby stworzyć dla nas kursik. A tu przyszła taka i sobie przywłaszczyła,to chamstwo po prostu. Kochana napisz do niej co o tym myślisz,może to nic nie da, ale przynajmniej się wykrzyczysz trochę. Ja na pewno tej pani napiszę do słuchu. I Kochana nie załamuj się i twórz dalej, bo ja uwielbiam Twoje wytworki i inni chyba też. Buziaki i przytulaski śle.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już gdzieś czytałam o zwyczaju zza wschodniej granicy publikowania kursów pod swoimi nickami. Może to wynika z mentalności ? Przekonanie, że jeśli coś znalazłam w internecie to jest niczyje ? Złego pojęcia, co jest piractwem ? Przykro mi, że Ciebie to spotkało. Możesz napisać, może coś dotrze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Chyba nie dotrze, bo wygląda, że nie tylko Ty zostałaś tak potraktowana, np tutaj (i wiele innych) :
      http://marrietta.ru/post338730140/
      Co prawda, podano autora, ale bez czynnego linku. I wszystkie zdjęcia otrzymały nowy podpis...

      Usuń
  6. No przykre :( złodziejka ! Chciałam zostawić komentarz u niej ale miałam problem z przepisaniem obrazka bo jest po rusku, ale jestem z Tobą :) Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ten sam problem, ale jeszcze się kobita doigra

      Usuń
  7. Udało mi się umieścić komentarz u tej "pani" (przy pomocy translatora google i ekranowej klawiatury rosyjskiej do wpisania kodu weryfikacyjnego), może nim go usunie inne dziewczyny zobaczą jakie jest jej zachowanie.
    Przykro mi że spotkała Cię taka sytuacja ale świadczy to przede wszystkim o tym jak świetny był Twój pomysł i wykonany tutorial, i tego się trzymaj;) Głowa do góry- szkoda nerwów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wcale nie uważam, że nic się nie stało. Ja pewnie zareagowałabym tak samo. Ktoś po angielsku napisał komentarz i za chwilę został usunięty... Prawda w oczy kole, może możesz zgłosić to zarządcom strony czy coś. Chamstwo i złodziejstwo, też muszę zacząć dodawać znak wodny. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana obawiam się,że to moja wina;(((((
    Znaczy pośrednio,bo ja udostępniłam Twój kursik na moim kursowym blogu i pewnie ściągnęły go z tego bloga.
    Nie wiem czy Cię to pocieszy,ale nie jesteś jedyna.Każda z nas ,a właściwie praktycznie każda,która zrobi jakiś kursik,tam ląduje.
    Powiem Ci jedno na pocieszenie.To nie jest takie złe, jakby się mogło wydawać.Ktoś kto tam zajrzy i będzie uważał,że praca jest super,zajrzy do Ciebie.
    Uwierz mi na słowo,bo mój blog odwiedza bardzo dużo osób z tamtej strony Europy.
    Niestety internet ,mimo,że wydaje nam się inaczej rządzi sie swoimi prawami i to co tutaj dodamy krąży,czy nam się to podoba czy nie.
    Wstawiając prace na fb czy innym portalu promującym rękodzieło musimy się liczyć z tym,że to pójdzie dalej i teksty o ochronie są guzik warte.
    Ja się pytałam czy mogę udostępnić Twój kursik,bo wiem,że to jest fajny sposób na promocje bloga,ale szczerze powiedziawszy nie doczytałam odpowiedzi;(
    Jeśli sobie tego nie życzysz ,to ja usunę posta.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przykro i to bardzo i nie dziwię się twojej reakcji

    OdpowiedzUsuń
  11. Honoratko, doskonale rozumiem Twój żal i rozgoryczenie. Niedawno o tym samej Marietcie pisała Aldona... Fakt, nie zapytała, umieściła bezczelnie swój adres na zdjęciach, ale przynajmniej na końcu napisała, że materiały pochodzą z Twojej strony.
    Podpisujmy nasze zdjęcia, to w jakimś stopniu chroni nasze prace, a przynajmniej pokazuje kto jest autorem.
    Głowa do góry! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak, ja też sprawdziłam. Na końcu dodała, że materiały pochodzą z Twojej strony, ale zaraz ją zapytam, czy pytała Cię o zgodę na publikację? Pozdrowionka;)

    OdpowiedzUsuń
  13. U nich to normalne. Dlatego ja, zawsze na swoich zdjęciach umieszczam cały adres bloga. I to chyba skutkuje, bo zawsze wtedy podany jest link do mojej strony.
    Trzymaj się cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  14. Straszne !!!!! Trzymaj się i nie poddawaj Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  15. Ehh co za beszczelność;/ Ty się napracowałaś a ktoś używa jak swoje;/ To smutne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz rację, ja też bym się wściekała. Ale takie jest życie, jeden pracuje a drugi po prostu kradnie, Wiem, że to głupie powiedzenie ale mi pomaga : nie ma złego co by na dobre nie wyszło. Zobacz jakie masz poparcie w dziewczynach i ta solidarność powinna Cie cieszyć. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. oops!!rozpisałabym się niechlubnie w temacie rzeczonej Rosjanki ale szkoda czasu!!i smutnej miny też nie miej Kochana!!nie warto.Trza znak wodny i już.Ja z resztą też nad tym pomyślę. Chamstwo i pospólstwo :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Honoratko to jest przykre co Cię spotkało , ale na pocieszenie Ci powiem , że nie jesteś jedyna . Ten blog ruski niejakiej marriety jest słynny z takich kradzieży. Już nie jedna z dziewczyn się skarżyła na niego . Baba jest wredna , bo nie dość, że kradnie cudze prace to jeszcze umieszcza na zdjęciach swój znak wodny. Więc niestety chcąc tego uniknąć trzeba swoje fotki opatrzeć znakiem wodnym. Napisz do Szymki może znajdzie chwilkę żeby Ci taki znak zrobić . Mój pochodzi właśnie od niej. I od jakiegoś czasu mam go już na zdjęciach.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  19. To rzeczywiście bardzo przykra sytuacja, a najgorsze jest to, że umieszcza swój znak wodny na cudzych zdjęciach :/ Nie pozostaje nic innego i zrobić sobie własny. Odrobinę pocieszające może być to, że kursik się spodobał za wschodnią granicą. No i wychodzi na to, że klauzulę o kopiowaniu i rozpowszechnianiu trzeba będzie napisać po rosyjsku ;) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  20. Też bym się wkurzyła... a najgorsze to złodziejstwo zdjęć! Masz prawo być wkurzona.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wcale sie nie dziwię, że się wkurzyłaś, ale niestety chyba nic nie możesz na to poradzić.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nam kiedyś też ukradziono firmowe zdjęcia i sprzedawano towar jako swój. Ale małżonek napisał do nich maila (po angielsku) żeby usunęli te zdjęcia, a że były na FB dopisał też komentarz, że zdjęcia zostały skradzione i usunęli je po tej interwencji. Może tez powinna ś w komentarzy tej kobiecie napisać, że cały foto-kurs został Ci skradziony i nie życzysz sobie by był rozpowszechniany bez Twojej zgody. Wiem co czujesz, bo to wielkie chamstwo, ale czasami człowiek jest bezsilny.

    OdpowiedzUsuń
  23. Teraz wiem, o czym pisałaś w mailu.... przykro mi, ale wiem co czujesz, do teraz znajduję swoje zdjęcia na cudzych aukcjach i na prośbę o ich usunięcie - albo zdjęcie szybko znikają ze strony - albo ktoś bezczelnie pisze, że je kupił.... w tej chwili staram się nie denerwować z tego powodu - nie oglądać, nie szukać, moje samopoczucie jest ważniejsze... Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo mi przykro, mi tez się zdarzyło znaleźć swój kurs na hiszpańskiej stronie (dlatego zawsze dodaje logo na moje zdjecia) i nawet bez linka do mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  25. No niestety, takie jest ryzyko publikowania swoich zdjęć w Sieci. Dla niektórych internet jest miejscem, z którego można bezkarnie brać, ile dusza zapragnie i nawet znak wodny nie jest przeszkodą.

    OdpowiedzUsuń
  26. kochana Honoratko jest mi bardzo przykro co ci się przytrafiło - ta dziewczyna - jest niestety znana z takich numerów - a Annette ma rację
    znak wodny też tu nic nie pomoże - bo dla chcącego nic trudnego
    ale nie wiem czy nie mamy takiej opcji na blogerze zeby zglosić naduzycie - popatrz dokladnie - ja nie mam głowy na razie szukać takich rzeczy a chętnie bym ci pomogłą - nie martw się
    my wiemy ze to twoja praca - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  27. nie dziwie się, ze jesteś wściekła;(((przykre to bardzo;(((ale coz w swiecie wirtualnym rozne osobowosci mozna spotkac jak to w zyciu....przykro mi rowniez....trzymaj sie kochana;)pozdrawiam cieplutko;)i moze troszke pociesze,ze wygralas u mnie pocieszajke;)))-moze to poprafi ci choc odrobine chumor;))

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo mi przykro ;(
    Tak jak Ty ogromnie bym się wkurzyła i tutaj wszystkie powinnyśmy miec nauczkę i tak jak Magda umieszczac na każdym zdjęciu adres bloga .

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale ma babon lepkie ręce. Fuj!

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem w szoku zerżnęła kropka w kropkę :(
    Niestety musimy się z tym liczyć ze tacy ludzie tez buszują w necie i zagarniają czyjeś pomysły dla siebie licząc ze nie zostanie to odkryte:(

    OdpowiedzUsuń
  31. Też bym się wkurzyła, bo co to ma być brać nie swoje jeszcze sobie kursik z tego robić.

    OdpowiedzUsuń
  32. Przykra sprawa, chciałam zostawić komentarz pod jej postem ale nie jestem w stanie przebić się przez te ich znaczki :( Szczególnie bezczelne jest to, że cały post został skopiowany toćka w toćkę, brak poszanowania dla cudzego wysiłku i czasu by stworzyć coś wartościowego...

    OdpowiedzUsuń
  33. co to za odnośnik :"na tej stronie" i to jeszcze nieaktywny!!
    jak dla mnie to zwykłe chamstwo jest

    pisanie komentów sobie darujcie bo i tak usunie

    OdpowiedzUsuń