Najczęściej w weekendy frywolitkuję, niewiele muszę ze sobą zabrać, aby spędzać czas na dworze z frywolitą, przyjemne zajęcie :-)
W moich przepastnych przydasiach znalazłam turkusowy kordonek i od razu pomyślałam o tych właśnie kolczykach. W środku kryształki CrystaLove.

A to plecki moich kolczyków, wszystkie elementy są zrobione razem, bez odcinania, mało nitek do schowania, bo takie zadanie mamy na nauce frywolitki z Justynką i Renią.
Obiecuję tym samym, że dwie lekcje których nie odrobiłam nadgonię.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Prześliczne kolczyki:-)
OdpowiedzUsuńsuper- i wielki szacun ;-) wiem jak pracochłonna jest frywolitka bo byłam kiedyś na jej kursie.pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPrzede wszystkim zadaniem były elementy, a chowanie nitek przy okazji- więc wywiązałaś się na 6:D
OdpowiedzUsuńcudne kolczyki:)
dziękuje za udział w naszej zabawie i pozdrawiam cieplutko:)
Kolczyki wyszły piękne:) Teraz mi szkoda, że ja nie kumata w tej dziedzinie:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Cudne kolczyki, ślicznie wysupłane i ten energetyczny kolor. Kojarzy mi się z latem, morzem, no cudo. Pięknie frywolitkujesz :-) Pozdrawiam serdecznie :-)
OdpowiedzUsuńŁadne kolczyki :) Dziękuję za udział w wyzwaniu Art Piaskownicy:)
OdpowiedzUsuńUrocze frywolitki :) Powodzenia w wyzwaniu :) Pozdrawiam! Angi/DT Art - Piaskownica
OdpowiedzUsuńIdziesz jak burza!!!
OdpowiedzUsuńŚwietna praca:) Dziękuję za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy.
OdpowiedzUsuńŚliczne!
OdpowiedzUsuńFajna praca;) Dziękuję za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy;)
OdpowiedzUsuń